Zdziwaczenie, nieporządek w domu, patologiczne zbieractwo

Zdziwaczenie, nieporządek w domu, patologiczne zbieractwo – wynikają one bardzo często z samotności, wyizolowania społecznego i braku motywacji do utrzymania porządku, bo przecież i tak nikt Cię nie odwiedza, więc nie czujesz potrzeby trzymania w tej kwestii normy społecznej.

Patologiczne zbieractwo i nieporządek w domu

Patologiczne zbieractwo i nieporządek w domu

Patologiczne zbieractwo i nieporządek w domu

Patologiczne zbieractwo i nieporządek w domu

Patologiczne zbieractwo i nieporządek w domu

Patologiczne zbieractwo i nieporządek w domu

Osoba zaczyna po prostu mieć inne priorytety, przestaje jej zależeć na trzymaniu normy społecznej i odnajduje radość i pasję we własnych zwyczajach… Jednak wobec tego niedostosowania społczeństwo często wykazuje się jeszcze większym niezrozumieniem i wysuwa twierdzenie, że osobę trzeba „odwieźć do psychiatryka”, bo jest chora… Co prawda zdarza się, że osoba ta może sprowadzać niebezpieczeństwo na innych poprzez np. takie zaśmiecenie mieszkania, że zalęgają się prusaki. Nazywa się to „patologiczne zbieractwo” i polega na przesadnym znoszeniu do domu różnych rzeczy, które dosłownie zagracają i zaśmiecają mieszkanie aż do tego stopnia, że najpierw przez mieszkanie przedostać się można wąską dróżką, potem już chodząc po śmieciach, a finalnie ten syf sięga sufitu. Może to wydawać się „chore” jednak chyba trzeba poprzebywać, porozmawiać z taką osobą i się wczuć w jej sytuacje, aby postarać się zrozumieć mechanizmy psychologiczne tego dlaczego tak się dzieje… Ja m. in. pracowałem kilka tygodni przy odgruzowaniu jednego z takich mieszkań. Właściciel sam poprosił mnie o pomoc w oczyszczeniu mieszkania, bo mi ufał, a żal miał do tych, którzy wcześniej robili mu to na siłę.

Ale co, gdy osoba nie chce posprzątać, a już śmierdzi i zalęgły się już prusaki? Moim zdaniem od tego są takie służby jak straż miejska, policja, sanepid itd. – żeby wyegzekwować przestrzeganie prawa i ukarać za łamanie tych zasad koegzystencji społecznej. Myślę, że są potencjalnie lepsze metody na wpłynięcie na osobę łamiącą prawo swoimi dziwactwami, niż spacyfikowanie tej osoby psychotropami.

Natomiast te dziwactwa często mają też formę nieszkodliwych zachowań. W takim przypadku zalecał bym przerwanie samotności i wtopienie się w jakąś społeczność. Jeśli osoba poczuje się dobrze w grupie ludzi, to może się zmieniać na lepsze, aby dostosować się. Dzięki temu możliwe jest nie tylko lepsze zaspokojenie potrzeby kontaktu międzyludzkiego, ale też możliwe jest zmienianie swoich niekorzystnych społecznie zwyczajów. Czasem dla zmotywowania osoby, potrzeba odpowiedniego podejścia do niej… Rozumiem, że nie każdemu się chce wgłębiać się w taką sytuację. Łatwiej jest „zadzwonić po karetkę” i określić etykietką „schizofrenik”…

Tylko, że teraz jest pytanie o to gdzie osoba może się wdrożyć w jakąś grupę społeczną jako alternatywa dla zdziwaczenia i zbieractwa z samotności. Otóż proponuję coś takiego jak kluby dla osób z diagnozami psychiatrycznymi: http://opsychiatrii.pl/kluby-dla-osob-z-diagnozami-psychiatrycznymi/ . Może nie są to miejsca bardzo atrakcyjne dla młodzieży (no może za wyjątkiem WDpFu, w którym są komputery z dostępem do Internetu i kiedyś były organizowane dość użyteczne kursy), ale w przypadku osób, które już popadają w zbieractwo, to myślę, że na pewno tego typu kluby będą lepszą opcją niż nic albo uwięzienie w psychiatryku… W takich klubach można poznać znajomych np. do popularnego wśród starszych brydża, ale także można się nawzajem informować gdzie jest praca, można też w wielu klubach liczyć na tani posiłek w bufecie itp.

A tym, którzy preferują siedzenie w domu ;)  polecam fora internetowe zrzeszające ludzi o podobnych problemach, ale także szczególnie polecam aktywność fizyczną – np. umawianie się na wspólne bieganie, przejażdżki rowerowe itp.

Dodaj na Wykop.pl: Share 'Zdziwaczenie, nieporządek w domu, patologiczne zbieractwo' on Wykop
Drukuj lub pobierz PDF: Share 'Zdziwaczenie, nieporządek w domu, patologiczne zbieractwo' on Print Friendly

93 comments on “Zdziwaczenie, nieporządek w domu, patologiczne zbieractwo

  1. Gibek on said:

    Psychiatryzacja trudnych sytuacji życiowych to rozwiązanie najgorsze z możliwych, choć niezwykle popularne w dzisiejszych mainstreamowych mediach, stąd nie dziwi mnie twoje pytanie.
    Najpierw warto byś przyjęła do wiadomości, że psychiatria nie pomoże twoim krewnym.
    Psychiatrzy nie będą zastanawiać się jak pomóc twoim krewnym, tylko zastosują typowe dla siebie schematyczne ścieżki postępowania: Matka zostanie naćpana neurotoksycznymi psychotropami i zostanie zamieniona w roślinę. psychiatrią napewno matce nie pomożesz, za to na pewno zaszkodzisz. jeśli twoje intencje są czyste, jeśli naprawdę chcesz matkę wspomóc, a nie na przykład zagarnąć jej majątek, trzymaj się z dala od psychiatrów.

    Sorry, ale moim zdaniem demonizujesz problem. Skoro nikomu to nie przeszkadza, to po co zaprzątać sobie tym głowę? Najważniejsze że brat pracuje, zarabia piniądze, jest w stanie utrzymać siebie i swoją pięcioosobową rodzinę w Szwecji. Oczywiście można zrobić z igły widły, wysłać chłopa podstępem na pseudoleczenie psychiatryczne, ale wtedy brat już nie będzie zdolny do pracy, bo środki psychotropowe stosowane w psychiatrii upośledzają funkcje psychomotoryczne i intelektualne, a wręcz wyniszczają układ nerwowy (odwiedź temat :”psychotropy powodują zaburzenia”)
    Powinnaś się więc zdecydować czy naprawdę chcesz pomóc, czy też dla zaspokojenia własnego ego podjąć jakiekolwiek działania, nie bacząc na ich rzeczywiste konsekwencje. Czasem najlepszym rozwiązaniem jest po prostu nie przeszkadzać. Jesteś jeszcze młoda, młodzi ludzie często kierują się wzniosłymi ideami. Nie neguję twoich dobrych chęci. Warto więc byś dowiedziała się jaka jest druga strona medalu, jakie jest prawdziwe oblicze psychiatrii, abyś nie popełniała błędów które popełnili już inni. Otóż
    Problemy twoich krewnych nie są problemami medycznymi, nie wynikają z choroby mózgu, ale są problemami emocjonalnymi, społecznymi. Zachowanie twojej matki w jakiś sposób ułatwia jej życie z negatywnymi emocjami i jeśli ci na niej zależy, nie oddawaj jej w ręce szarlatanów, bo u psychiatrów „leczenie” polega na otumanianiu, robieniu z człowieka rośliny. Czy kochająca córka zgodzi się na to by ktoś niszczył mózg jej matce tylko dlatego że matka zachowuje się sprzecznie z obowiązującymi konwenansami społecznymi? na pewno nie.
    Dlatego rób swoje – pracuj, zarabiaj pieniądze, zajmuj się dziećmi, a matkę otaczaj wsparciem emocjonalnym i staraj się ją zrozumieć. Ewentualnie pozwól jej żyć swoim życiem. To napewno lepsze niż medykalizacja zwykłych ludzkich problemów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Powiadom mnie o odpowiedziach. Możesz też być powiadamiany bez konieczności komentowania.