Standardowe oddziały psychiatryczne, a krakowski oddział 7F i projekt Soteria

Przebywałem w charakterze pacjenta aż 12 razy w różnych całodobowych szpitalach/oddziałach psychiatrycznych na terenie Polski.
Tzn. w:
- warszawskim Szpilu Nowowiejskim (różne oddziały)
- warszawskim Instytucie Psychiatrii i Neurologii przy ul. Sobieskiego
- warszawskim Szpitalu Bielańskim
- warszawskim Szpitalu Wolskim
- podwarszawskim szpitalu „Drewnica”
- szpitalu w Sochaczewie
- krakowskim szpitalu im. Babińskiego

Tylko jeden z oddziałów – krakowski oddział 7F, wydał mi się sensowny poprzez swoje nakierowanie w kierunku Soterii i polecam ten oddział ludziom, którzy szukają jakiegoś całodobowego miejsca w celu uzyskania pomocy od psychiatrii.

Zwykły psychiatryk: Krakowski oddział 7F: Domy Soteria:
  • psychotropy
  • nudy
  • bierność
  • lekomania
  • więzienie
  • pogorszenie stanu emocjonalnego
  • powtarzanie stygmatu „chory psychicznie”
  • zakotwiczenie w roli pacjenta psychiatrycznego
  • unikanie serwowania psychotropów
  • fajne młodzieżowe towarzystwo
  • można kogoś fajnego poznać
  • spokój od awantur domowych
  • szansa na usamodzielnienie
  • szansa na poprawienie zdolności interpersonalnych
  • bez stygmatyzacji korzystaniem z psychiatry
  • bez stygmatyzacji diagnozą psychiatryczną
  • możliwie bez psychotropów
  • wspierająca się społeczność
  • azyl od awantur domowych i stresu
  • szansa na usamodzielnienie
  • oddziaływanie grupy w celu wykształcenia właściwych wzorców psychospołecznych

Standardowe psychiatryki

(* zobacz aktualizację tego artykułu – kliknij tu)

Na postawie mojego doświadczenia następująco scharakteryzował bym wszystkie ze standardowych* oddziałów psychiatrycznych, oprócz krakowskiego oddziału 7F:

Krótka charakterystyka: Uczenie bierności i lekomanii, a także funkcja więzienia.

Rozwinięcie:

- Kombinaty pakowania w ludzi psychotropów jak w worki na pigułki…, a poza tym nic lub prawie nic. Zostajesz przyjęty do psychiatryka to nieodłączne staje się podawanie Ci psychotropów. Nawet jeśli trafiłeś tam po pijaku gdy wygadywałeś że się zabijesz – będą Ci podawali psychotropy używając pojęć „leki”, „leczenie choroby”, co może uzależnić Cię od tych psychoaktywnych substancji
- Wielkie nudy na korytarzach, nudy tak duże, że można głupawki dostać… To chyba po to faszerowanie psychotropami, żeby wszyscy spali, bo mniej z takimi kłopotów…
- jeśli już są jakieś zajęcia w tygodniu po parę godzin, to są to zajęcia na poziomie zerówki i wczesnej podstawówki – czyli wycinanki z kolorowego papieru, kolorowanki, malowanki kredkami – zupełnie jakby mieli do czynienia z ludźmi upośledzonymi umysłowo…
- Rozdawnictwo medykamentów „na sen”. Wieczorami festiwal wycieczek do pielęgniarek po „coś na sen”, a także podtykanie przez pielęgniarki „Dać coś na sen?” – jeśli nie zaśniesz o 22:00…
- Uczenie bierności, gdyż inicjatywa pacjenta jest uciążliwością dla personelu, więc jest odbierana negatywnie i tak odnotowywana w notatkach obserwacyjnych, które zostają potem przedstawione psychiatrze
- Forma więzienia z pominięciem uczciwego procesu sądowego.

Oddział 7F w krakowskim szpitalu im. Babińskiego

(* zobacz aktualizację tego artykułu – kliknij tu)

Jak wcześniej wspomniałem, wyjątkiem spośród oddziałów, których doświadczyłem jest krakowski oddział 7F w szpitalu im. Babińskiego. Oto jego strona internetowa: http://babinski.pl/jednostki/oddzialy-stacjonarne/oddzial-leczenia-zaburzen-osobowosci-nerwic-7f

Tam zdają się rozumieć, że życie na psychotropach, to nie jest najlepsze rozwiązanie, a pakowanie w ludzi psychotropów „na dzień dobry” to produkowanie uzależnionych od psychotropów, nie zaś rozwiązywanie prawdziwej przyczyny problemu.
Więc na tym oddziale niechętnie wydają psychotropy, ale oczywiście podadzą, jeśi ktoś trafia tam będąc na psychotropach i nie można nagle ich odstawić, bo pojawił by się zespół odstawienia

W zamian, na tym oddziale 7F można uzyskać następujące benefity (korzyści):
- Odcięcie się od dotychczasowego przebywania w konfliktowej sytuacji np. z rodzicami
- Ruszenie się z domu i wsadzenie w sytuację wymuszonego dostosowania społecznego; Odcięcie się od marazmu siedzenia w domu; Namiastka samodzielności
- Przebywanie w grupie rówieśników, która to grupa nie jest tak agresywna i opresywna jak „prawdziwe życie”, natomiast grupa ta może dać oparcie emocjonalne i akceptację, bo składa się z osób o podobnych problemach, zatem mogących lepiej zrozumieć te problemy
- Dążenie w kierunku odstąpienia od używania psychotropów do emocjonalnego znieczulenia…
- Zebrania społeczności, terapie grupowe i indywidualne mające potencjał do wpływu na zmianę zwyczajów i charakteru na lepsze.

Polecam oddział 7F ludziom, którzy czują, że potrzebują jakiejś „szpitalnej” pomocy psychiatrii w dokonaniu zmiany na lepsze w swoim życiu, walki z problemami, ponieważ ten oddział jest według mnie dużo lepszy w takiej sytuacji niż standardowe psychiatryki…

Dostać się na ten oddział niestety jednak nie jest tak łatwo, bowiem mamy całą stertę farmako-szprycujących psychiatryków, ale takich jak 7F brakuje… Zatem kolejka oczekiwania na pierwszą konsultację do 7F w chwili obecnej (grudzień 2010) to pół roku… Poza tym to tylko dopiero pierwsza konsultacja, których w sumie jest 3-4 i na tych konsultacjach podejmowana jest decyzja, czy osobę przyjąć na ten oddział, czy też nie – czyli po prostu czy sie „nadaje”… Preferowane są diagnozy „zaburzenia osobowości” i „nerwica”, a także …młodzi ludzie…

Uważam, że miejsc takich jak 7F mogło by być więcej, zamiast kombinatów uczących lekomanii i wiary w mit choroby psychicznej…

Domy-azyle Soteria

Uważam, że w ogóle dobrym rozwiązaniem byłyby Soterie, czyli domy-azyle, w których stawia się na radzenie sobie z problemami bez psychotropów.

Projekt/eksperyment Soteria stworzył dr Loren Mosher – profesor psychiatrii, przez około 12 lat będący prezesem National Institute of Mental Health’s (Narodowy Instytut Zdrowia Psychicznego) w USA i były wieloletni członek American Psychiatric Association (Amerykańskie Stowarzyszenie Psychiatryczne).
Projekt Soteria pokazał, że jak najbardziej możliwe jest osiągnięcie takich samych, a nawet lepszych rezultatów przy bezmedykamentowej terapii w domach Soteria, osób zdiagnozowanych jako „schizofrenicy”, w porównaniu ze standardową hospitalizacją opartą o psychotropy.

Oto jak Loren Mosher opowiedział o tym projekcie:

„Wykonałem projekt „Soteria”, z którego jestem znany, gdy byłem jeszcze w Narodowym Instytucie Zdrowia Psychicznego (w USA).Soteria było eksperymentem, który wykonaliśmy w ciągu 12 lat. Mówiąc zwięźle: wzięliśmy grupę młodych, nowo zdiagnozowanych psychiatrycznie jako mających coś, co jest zwane „schizofrenia” – cokolwiek to jest, i podjęliśmy się ich terapii w specjalnym społecznym środowisku obsługiwanym przez osoby nie będące profesjonalistami w tej dziedzinie oraz profesjonalnych superwizorów, ale podstawowa obsługa, to nie byli profesjonaliści. I ta terapia odbywała się bez medykamentów neuroleptycznych tak bardzo, jak tylko mogliśmy, czyli ogromna większość z tych podopiecznych nie była na neuroleptykach przez pierwsze 6 tygodni.
I porównaliśmy tą grupę z losową grupą kontrolną, która miała „typowe leczenie” psychiatryczne w zwykłych szpitalach psychiatrycznych. I okazało się, że ogromna większość ludzi, którzy przeszli przez nasz eksperymentalny program, miało się lepiej przez te 6 tygodni bez medykamentów neuroleptycznych. Niektórzy nie, oczywiście, ale większość tak.I jeśli spojrzysz na tą zmianę między przyjęciem, a po 6 tygodniach, pomiędzy grupą eksperymentalną, a grupą kontrolną, to stopień zmiany w poziomie objawów psychopatologicznych był niemal identyczny między obydwiema grupami, ale różnica polegała na tym, że prawie żaden z podopiecznych eksperymentalnej grupy „Soteria” nie był na neuroleptykach, a w grupie kontrolnej wszyscy „pacjenci” byli na neuroleptykach.
To nawet zaskoczyło nas, ponieważ myśleliśmy, że psychospołeczne podejście zajmie więcej czasu niż medykamenty. Więc gdy, zaobserwowaliśmy porównywalne zmniejszenie symptomów w ciągu zaledwie 6 tygodni, było zaskakujące – nawet dla nas. Ale tak właśnie było.Następnie śledziliśmy obydwie te grupy przez następne 2 lata i po dwóch latach , patrząc na całą grupę podopiecznych Soterii, to miała się ona wyraźnie lepiej, niż grupa kontrolna. Ta część podopiecznych grupy Soteria, względem której spodziewano się, której przewidywano najgorsze rezultaty, okazała się osiągnąć najwięcej w tego rodzaju programie, bo naprawdę mieli się dużo lepiej niż analogiczna część w grupie kontrolnej.
W sumie to był jeden z powodów dla powstania tego programu – aby pomóc ludziom, którzy mieli zadatki na poważniejsze, długoterminowe problemy. Chcieliśmy spróbować czegoś eksperymentalnego w najgorszych przypadkach, a nie najlżejszych, bo pomyśleliśmy, że jeśli możemy wpłynąć dobrze na najgorsze przypadki, to to jest już coś. I udało nam się. To naprawdę były najmocniej widoczne różnice między tą częścią grupy, a analogiczną częścią grupy kontrolnej. Bardziej niż porównując całościowo obydwie grupy.Trzecie, co zauważyliśmy, to, że 43% z tych eksperymentalnie „leczonych” ludzi nie dostała żadnych neuroleptyków przez całe 2 lata terapii i te 43% miało się dramatycznie lepiej niż te osoby, które otrzymały neuroleptyki.Jak można się spodziewać te nasze wyniki były trochę sprzeczne z typową wiedzą o leczeniu „schizofrenii”. Więc projekt „Soteria” był, co najmniej, kontrowersyjny. Przez amerykańską psychiatrię został marginalizowany i traktowany jak by ten eksperyment nigdy się nie odbył. jeśli spojrzysz do gruuubych ksiąg o leczeniu schizofrenii, to w tych 3, 4 największych nie znajdziesz nawet odnośnika do projektu Soteria, pomimo faktu, że kiedy one były pisane, to Soteria była wystarczając dobrze udokumentowana i znana. Więc to nie było tak, że to przeoczenie. To raczej świadoma decyzja. Właściwie to kontaktowałem się z autorami i pytałem jak mogą nawet nie wspomnieć o tym, że było coś takiego jak projekt Soteria. Jednak oni nie zmienili zdania co do umieszczenia informacji o Soterii. Więc nie znajdziesz tych informacji w standardowych książkach o leczeniu schizofrenii.
I to daje do myślenia jak amerykańska psychiatria czuje się względem niefarmaceutycznego podejścia do „schizofrenii”. Po prostu uważają, że to nawet nie jest warte rozważenia. I biorąc pod uwagę, że w to wszystko jeszcze jest wmieszany przemysł farmaceutyczny, który ma bardzo dużo pieniędzy, żeby rozprzestrzeniać swoje interesy, tak. że każdy jest na jakichś lekach, to w Amerykańskie Stowarzyszenie Psychiatryczne tak naprawdę staje się dziś Amerykańskim Stowarzyszeniem Psychofarmaceutycznym.”

Materiał wideo:

Aktualizacja artykułu o inne podobne do 7F otwarte oddziały

Data aktualizacji: 8-07-2011

Jedna z komentujących osób zwróciła mi uwagę, że:

  • zamiast używać pojęcia „standardowe oddziały psychiatryczne” powinienem uściślić, że chodzi mi o psychiatryczne oddziały ZAMKNIĘTE.
  • nie uwzględniłem innych – podobnych do 7F – otwartych oddziałów

Dlatego chcę zaktualizować powyższy artykuł dodając do niego informację, że:

  1. Mówiąc „standardowe oddziały psychiatryczne” miałem na myśli takie typowe oddziały do którego pacjent jest „wrzucany”, gdy jest przywożony przez karetkę lub gdy pacjent/rodzina pacjenta nie posiada wiedzy, że istnieje coś lepszego, niż pospolity najzwyklejszy, standardowy psychiatryk.
    Tymczasem oddziały nerwic i 7F to są dla mnie oddziały wyjątkowe i niełatwo się do nich dostać – trzeba w kolejce na przyjęcie czekać nawet pół roku.
  2. Według relacji internautki istnieją podobne oddziały do 7F – są to np. oddziały nerwic, na których są codziennie zajęcia, terapia indywidualna i grupowa i można by taki oddział porównać do sanatorium ale z pracą nad własną psychiką.
    Popieram takie oddziały i chciałbym stworzyć katalog polecanych oddziałów z ofertą podobną do oferty oddziału 7F.

h1

Dodaj na Wykop.pl: Share 'Standardowe oddziały psychiatryczne, a krakowski oddział 7F i projekt Soteria' on Wykop
Drukuj lub pobierz PDF: Share 'Standardowe oddziały psychiatryczne, a krakowski oddział 7F i projekt Soteria' on Print Friendly

41 comments on “Standardowe oddziały psychiatryczne, a krakowski oddział 7F i projekt Soteria

  1. Kotek on said:

    Biel,jest problem z podanym przez ciebie linkiem=

    http://babinski.pl/oddzial-leczenia-zaburzen-osobowosci-nerwic-7f

    Pisze że strona nie istnieje,a jednak po części istnieje.Załatwisz to?

  2. kite on said:

    moim zdaniem bardzo niesprawiedliwie napisany artykuł. powinno być zaznaczone, że przedstawione tu, ‘standardowe’ oddziały to oddziały zamknięte. 7f jest otwarty. więc powinno być porównanie do innych otwartych bo zamknięty to zupełnie inna bajka. w szpitalach byłam 4 razy. 3 razy na otwartym. i co? codziennie zajęcia, terapia indywidualna, grupowa, relaks, muzykoterapia, arteterapia i masa innych. nie ma co zrażać ludzi do oddziałów. chcecie czegoś z namiastką 7f? każdy oddział otwarty typu ‘nerwice’. są nawet dyskoteki i wyjścia do kina, muzeum. coś jak sanatorium ale z pracą nad własną psychiką..nie jest tak źle jak zostało to przedstawione przez autora, zapewniam.

    • Kotek on said:

      To jest wszystko gra losu.Ile już razy powtarzałem że ten potwór,który kazał mnie torturować tymi”lekami”,był dla mojego zmarłego niedawno kumpla aniołem,a nie kobietą!Kogo Ty teraz tak chwalisz,będzie Twoim katem przy pierwszej lepszej okazji,by coś schodziło z półek,lub cholera wie po co to robią(nawet pernazyną)!

    • Dawid Biel on said:

      Chyba masz rację Kite.

      Ja pisząc „standardowe oddziały psychiatryczne” miałem na myśli taki oddział do którego pacjent jest „wrzucany” gdy jest przywożony nagle lub gdy pacjent/rodzina pacjenta nie posiada wiedzy, że może być coś innego niż najzwyklejszy, standardowy psychiatryk.
      Tymczasem oddziały nerwic i 7F to są dla mnie oddziały wyjątkowe i niełatwo się do nich nawet dostać – trzeba w kolejce na przyjęcie czekać nawet pół roku.

      Po prostu ja w powyższym artykule zamiast użycia sformułowania „standardowe oddziały psychiatryczne” i „wszystkie psychiatryki oprócz 7F”, powinienem użyć sformułowania „zamknięte oddziały psychiatryczne, na których byłem”.

      Nieścisłość wynikła z tego, że osobiście nie byłem na innym niż 7F otwartym oddziale psychiatrycznym, na którym styl pracy z pacjentami polegałby na zaoferowaniu azylu od problemów rodzinnych i na pracy nad poziomem dostosowania społecznego. Nie zdarzyło mi się być na oddziale nerwic. Tymczasem niewykluczone, że warunki na takim otwartym oddziale nerwic byłyby zbliżone do warunków na 7F. Byłaś/-łeś może na takich/takim zbliżonych do 7F oddziałach? Czy mogłabyś/-mógłbyś podać jakie to konkretnie są oddziały (nazwa i lokalizacja)?

      To naprawdę bardzo cenne, że dzielisz się wiedzą o takich oddziałach. Sam usilnie szukam innych oddziałów psychiatrycznych, które by miały ofertę zbliżoną do krakowskiego 7F.

      Pragnę jednak dodać, że mimo wszystko ja spotkałem się z oddziałami otwartymi, co do których odniosłem wrażenie, że również wpycha się psychotropy i traktuje pacjentów jak upośledzonych. Mam tu na myśli takie OTWARTE oddziały jak np. F9 i F10 w warszawskim IPiN, na których to oddziałach raczej nie uświadczysz pacjenta, któremu się nie serwuje psychotropów, a także mam na myśli psychiatryczne „oddziały dzienne”.

      W związku ze zgłoszoną przez Ciebie sprawą Kite, myślę, że warto by przebudować powyższy artykuł, tak aby uwzględnić chociażby otwarte oddziały nerwic. Tylko, że jeśli przebuduję powyższy artykuł, to już te komentarze nie będą adekwatne do nowej treści artykułu, więc się zastanawiam jak poprawić ten artykuł zachowując „kompatybilność” z komentarzami.

  3. Kotek on said:

    Tak poza tym,wręcz leja ze mnie na GL za tą grupę!Potrzebuję materiał od kierownika tego 7f.

  4. Kotek on said:

    Zapisałem się,i będę czekał aż do lutego na pierwszą konsultacje o godzinie 12:00 weryfikującą czy się nadają,czy nie,a będzie tych konsultacji jeszcze 3 zanim się zdecydują czy mnie wziąć,czy nie.Czyli co za tym idzie dla mnie będącego z północnego opolskiego?Kupę jazdy tam i z powrotem,spanie po przystankach,opłaty za taksówki,i kto wie czy wszystko nie na darmo!Ale się nie poddaję!Idę i tak!Nic innego mi nie pomoże.

    • Dawid Biel on said:

      1. Gratuluję decyzji i szczerze zazdroszczę, bo dobrze wspominam 7F i chciałbym tam wrócić …na łowy, bo poza psychiatrykiem nie mam szans, żeby jakąś dupę poznać ;) . Ale muszę najpierw se kulfona naprostować, bo nawet dziewczyny z psychiatryka mnie nie chcą w tym stanie.

      2. Dobrze, że ominie cię zima na tym oddziale, ponieważ podobno okna są nadal niewymienione. Kiedy ja byłem na 7F, to był listopad i grudzień – zimno okropnie, okna nieszczelne i kaloryfery nie dawały rady. Jedyna rada żeby nie zamarznąć to było spanie z jakąś pacjentką z oddziału w jednym łóżku ;)

      3. Opłaty za taksówki? o_O A na co ci to?? Masz dokładnie 230 km do przebycia. Ja mam 310 km i nigdy nie wydałem na pociąg ani autobus kasy. 90% moich przejazdów do Krakowa było autostopem, a raz zdarzyło się, że Ośrodek Pomocy Społecznej mi zafundował za darmo bilet na konsultację i z powrotem. Więc i tobie podpowiadał bym, żebyś udał się do twojego OPSu i tam powiedział, że masz konsultację w szpitalu na określoną datę i prosisz o bezpłatny bilet na tą datę. OPS chyba będzie musiał pisemnie listownie się zwrócić do Szpitala Babińskiego o potwierdzenie tej konsultacji, ale to już się załatwi urzędowo. A jeśli nie dadzą biletu, to sugeruję jechać autostopem – tak, jak ja jeżdżę.

      4. Cieszy mnie, że się nie poddajesz i chcesz zmieniać sytuację na lepsze. Ja też tak robię.

      5. Nie wiem jaką tam masz diagnozę psychiatryczną, bo kręcisz coś i ściemniasz raz to, że „zaburzenia osobowości”, a innym razem, że „schizofrenia”. Tak, czy inaczej to na konsultacjach nie mów o diagnozie „schizofrenia”, bo ryzykujesz, że cię nie przyjmą. Mów o diagnozie „zaburzenia osobowości” i powiedz im, że chcesz nad sobą pracować, żeby polepszyć swoją komunikację z ludźmi, swój poziom dostosowania. To zwiększy twoje szanse na przyjęcie. Podczas pobytu staraj się nie robić dymu i staraj się być normalny ;) , żeby ci czasem nie podziękowali przedwcześnie, tak jak mi podziękowali po około 2,5 miesiąca pobytu.

      6. Tylko nie zaczynaj znowu tematu scjentologów ;) .

      • Kotek on said:

        Tymi scjentologami ty wszystkim nam szkodzisz,drogi Dawidzie.Ale niech Ci”be”,że są”kul”.Ja raczej sprawdzę rozkład jazdy tramwajów,czy autobusów,ale na głównym będę musiał albo wpierw przekimać,albo po,ale jak wpierw,nie myśl że nie użyję tego jako broni by mnie przyjęto!

        Co do mojego rozpoznania,mam różne,tak jak ty,ale Laing by powiedział że mam osobowość schizoidalną,bo w sumie mam.Oficjalnie jednak teraz mam wpisaną schizofrenie rezydualna(inni twierdzą że to to samo co prosta,jak wiesz).I dzięki za motywacje,mimo że mi jej nie brak.Na stopa jestem za wielkim cykorem po pewnej przygodzie z takim typem…straszne!

        • Dawid Biel on said:

          O jakich scjentologach ty w kółko nawijasz? Zdejmij już tą zdartą płytę, bo tylko ludzi odstraszasz od tej witryny wciąż nawijając o jakiś scjentologach.

          Wracając do tematu to powodzenia na 7F.

        • Kotek on said:

          Powodzenia ze swoim”kulfonem”(nie podkapowałem cię choćby przez ten problem,no i kapusiem nie jestem),i zrób coś z moim materiałem o R.D.Laingu!AVI ReComp mi nawala,a o innych darmowych programach tego typu nie wiem.

  5. marowak on said:

    Witam
    czy aby dostac sie na krakowski 7F należy wspominać o próbach / myślach samobójczych…??? czy może lepiej to przemilczeć….??

    • Dawid Biel on said:

      Nie wiem, ale ja bym po prostu powtarzał, że mam problemy z charakterem, nie funkcjonuję dobrze społecznie i chciałbym nad sobą pracować m. in. na psychoterapii. Taki cel pobytu tam chyba się zgadza z profilem tego oddziału. Natomiast mówienie o próbach samobójczych mogło by spowodować, że obawiali by się przyjąć Ciebie. Z drugiej strony można postawić na szczerość w mówieniu o swoich problemach. Niestety w praktyce nierzadko szczerość skutkuje potraktowaniem Cię według etykietki…

      Możesz też zadzwonić tam, poprosić jakiegoś psychiatrę lub psychologa do telefonu i anonimowo zapytać czy ten oddział jest otwarty na osoby po próbie samobójczej.

      • marowak on said:

        Wielkie dzieki za odpowiedź i rade…. w najblizszym czasie zadzwonie tam i zapytam

        • Dawid Biel on said:

          A jaką masz etykietkę (diagnozę) w papierach? Pytam, bo wydaje mi się, że na 7F chyba najbardziej „lubią” diagnozy typu „zaburzenia osobowości”. To oczywiście można jakoś obejść, ale warto wiedzieć co tam „selekcjonerzy” (Ci co będą decydować, czy Cię tam przyjąć) „lubią” ;) .

        • marowak on said:

          diagnozy jeszcze nie mam, bo do psychiatry sie dopiero wybieram (po raz pierwszy w zyciu) – ale majac jakis poglad na wlasne problemy to zaburzenie osobowosci bedzie tu trafnym okresleniem. Licze tylko ze psychiatra nie bedzie sie opierał przed wypisaniem mi skierowania.
          Wiem ze samodiagnoze traktuje sie na ogól z przymróżeniem oka jako ze ciezko sie czasem zdobyc na solidny obiektywizm w sprawie wlasnych problemów ale z tego co do tej pory „wydłubałem” to moje problemy dobrze opisuje osobowość paranoiczna / schizoidalna…. choć rzecz jasna, psychiatra moze stwierdzic cos odmiennego… Po prostu nie jestem pewien czy wspominanie o próbie samobójczej / myślach samobójczych bedzie dobrym pomyslem

        • Dawid Biel on said:

          @marowak:

          Jeśli nie masz diagnozy psychiatrycznej, to ja bym na Twoim miejscu nie szedł do psychiatry… Naprawdę możesz tego żałować w przyszłości, a etykietkę psychiatryczną trudno zdjąć z siebie…

          Nie jest moją intencją straszenie Cię, ale poinformowanie i ostrzeżenie… Dr Peter Breggin powiedział:

          Pójście do psychiatry stało się dziś jedną z najniebezpieczniejszych rzeczy, jakie człowiek może zrobić

          Jest tak, ponieważ zwykli psychiatrzy mają w zwyczaju rozdawnictwo psychotropów… Bardzo wysoce prawdopodobne jest, że idąc do psychiatry wyjdziesz z receptą na psychotropy. A psychiatria tak naprawdę oprócz psychotropów ma prawie nic do zaoferowania… Możesz wpaść na „tory psychiatryczne” i już tak w nich tkwić…

          Natomiast nie twierdzę, że nie masz problemów, skoro chociażby wspominasz o próbach samobójczych. Mnie ciekawią ludzkie problemy, więc jeśli masz ochotę, to opisz je na forum w dziale „My o własnych problemach”: http://opsychiatrii.pl/forum/problemy-group3/my-o-własnych-problemach-forum16/

          Oczywiście nie twierdzę, że nikomu psychiatria nie może być pomocna, bo chociażby ja co jakiś czas zgłaszam się do psychiatryków, aby poznać kogoś z podobnymi problemami, dać sobie szansę poznania jakiejś kandydatki na żonę, która lepiej mnie zrozumie i nie będzie wykorzystywać przeciw mnie moich „żółtych papierów”. Ale ja to i tak już jestem „umoczony” w psychiatrii, więc co mi tam.

          Natomiast jeśli Ty jesteś zainteresowany 7F, to sugeruję Ci załatwić sobie skierowanie od takiego psychiatry, który nie zacznie Cię standardowo pasać psychotropami… Decyzja należy do Ciebie, ale ja mimo wszystko chcę Cię tylko poinformować o negatywnych skutkach wpierniczenia się w rolę pacjenta psychiatrycznego.

  6. marowak on said:

    no tak czy siak czy tego chce czy nie chocby po to glupie skierowanie musze pojsc, a nie mam pewnosci czy dany psychiatra zechce mi ot tak bez zadnej gatki i próby leczenia wypisac to skierowanie… Inna sprawa ze z tego co sie dowiedzialem to skierowanie na przyjecie do leczenia psychiatrycznego jest wazne tylko 14 dni czyli nie moge go sobie zalatwic wczesniej niz 2 tygodnie przed terminem konsultacji na 7F. Załóżmy ze psychiatra nie zechce mi wystawic skierowania z takiego czy innego powodu i bede w czarnej d*pie… Poza tym potrzebuje zeby ktos mi pomogl dotrwac do tych konsultacji (kwiecen 2012) i do tej pory myslalem ze psychiatra jest moja jedyna nadzieja… skoro mowisz ze tam tylko tabsami szprycują no to ja juz sam nie wiem co robic…

    • Dawid Biel on said:

      Nie wspomniałem, że na 7F nie pasają psychotropami (prawie w ogóle). Sory.
      A skierowanie na 7F nie jest tak rygorystycznie rozpatrywane, że musi być sprzed 14 dni. Ten oddział jest inny niż typowe, bo jest to oddział otwarty. Skierowanie może przedłużyć psychiatra podbijając tylko datę…

  7. Dawidzi,ty otwarcie podajesz ze nie szukales na jakimkolwiek oddziale psychiatrycznym pomocy(bo przeciez podobno jestes zdrowy),tylko towarzystwa,a glownie lasek.mniejsza z tym ze to cie nie kwalifikowalo na zaden pobyt w psychiatryku.pisze tylko dlatego,bo ostatnio podawales ze chcesz miec zone,no i wlasnie to tak mnie ciekawi czemu taki mozgowiec lebiasty,jak ty,moze byc az tak durny by sie malzenstwem narazac na zniszczenie sobie resztki tego zasranego zycia?przeciez malzenstwo jest gra w rosyjska ruletke,gdy bez slubu niepasujaca babe mozna wyrzucic z domu z powrotem skad przyszla,przy czym wlasnie z racji tego faktu bedzie o wiele,wiele grzeczniejsza.na tej checi zasmyczenia sobie kogos z powodu wlasnej niepewnosci mozna rownie smiale samemu przegrac.odnies sie do tego,moj maly,strasznie madry kolego!

  8. Biel nawet pryszniców w psychiatrykach nie szanował :( !
    (Aż do pewnego incydentu…)

    • Dawid Biel on said:

      Trollujesz, więc zasługujesz na zbanowanie. Myślę, że pozbawienie cię możliwości pałętania się tu przez miesiąc byłoby dobre.

  9. ale wreszcie sie odezwales!szkoda tylko ze trzeba az takich srodkow,przy czym wcale nie odzywasz sie w kwestiach wartych odezwania sie(o ile sie jest inteligentnym).dawidzi,pewnie badales sobie iq.jaki miales wynik?mi tylko powiedziano ze mam ponadprzecietny,ale to jest norma wsrod schizofrenikow.ile dokladnie,to tego nie wiem.

    • Dawid Biel on said:

      Gdybym miał powiedzieć co myślę, to bym powiedział „Chuj cię to debilu obchodzi. Spierdalaj stąd.”. Ale ponieważ chcę być kulturalny, to stwierdzę tylko, że wkur…jące trolle mogą porozmawiać z moim zadkiem. Nara. Idziesz stąd sam, czy wywalić na zbity pysk?

  10. ludzie,mnie to bardzo interesuje czemu biel tak bardzo chcial akurat ze mna sie wybrac do tego 7f,gdy zarazem tak mnie ignoruje :( .czy wam to samo przychodzi na mysl?dawid jest obrazona panienka dupenka :D !oj,kotek potrzebuje wakacji,i znowu dzisiaj kotek cos wypil!na szczescie sie czuje coraz weselej i weselej,przy czym ostrzegam wszystkich ze po dziurawcu tak samo przychodza glupie ochoty do glowy,po ktorych mozna sie znalezc na tamtym swiecie!

    • Dawid Biel on said:

      Wstęp wzbroniony żulom pod wpływem alkoholu, którzy zaśmiecają tą stronę swoimi pijackimi majaczeniami.
      Pomyliłeś zapity ryju tani bar dla żulów z witryną, która ma ambicję poważnie rozmawiać na poważny temat. To nie miejsce dla ciebie.

  11. Ty,ty!ty sobie nie pozwalaj tam!tobie to dopiero mozna nabluzgac,oszuscie!nie przejmujcie sie nim.on tylko ma okres :D !kotek musi isc juz nynac,a nie podpaskami obrywac :( .

  12. Patrzcie wszyscy jaki on jest!patrzcie jak wciaz ubliza chocby moim uczuciom religijnym!ile raz mi dal krowim plackiem w twarz(zaczynajac od evotu)wzamian za moje wspieranie go,bo taki jest”uczciwy”!i patrzcie na jaki wulgaryzm go stac,gdy ja jak najbardziej pisze swoje jako zart,by strona miala troche humoru!nawet do jakiegos czasu temu dawid twierdzil ze juz sie pogodzil z waleniem konia do konca zycia do obrazkow(jak smarkaty gowniarz),poki kotek mu uswiadomil jak latwo mu,z wawy,o taka wiesniare,ze jeno ino paluchy lizac!teraz juz nawet o malzenstwie pisze,dzieki mnie!a tak na marginesie,najgorsze gdy z dziada pan sie stanie,pro-po takiej wiesniary.marnuje sie na wsi juz blisko 17 lat,i wierzcie mi,ze poki tubylce srali na wlasne gowna w wychodkach,zamiast do czystej wody w muszlach klozetowych,byli to porzadni,uczciwi ludzie.a teraz sa to swinie czlekopodobne!to bylo tak na marginesie.w kazdym razie,zaraz zobaczycie ze biel znowu mi da podpaska bez leb,klnac przy tym jak szewc,bo poziom iq mu nie pozwala na wiecej!a czy kotek jest tutaj zly?!nawet logo tej jego witryny by spantoflarzowalo na korzysc psychiatrycznej ciemnoty,jakby nie kotek,a co dopiero biel by kapucyna walil do obrazkow jak smarkacz do konca zycia!

  13. kurza mac!wasz kotek tak”oszczednie”sie prowadzi,ze juz od paru dobrych dni wcina surowy,zerwany dziurawiec by nie przerwac kuracji,bo na pastylki dziurawcowe z apteki nie ma pieniazkow!widzicie?takiego wy kotka macie!nie wiem jak ja nakisze na te 4 wycieczki do krakowa na te rozmowy kwalifikacyjne na 7f.moze dawid mi pozyczy?co wy na to?pozyczy,czy nie pozyczy?mam samych falszywych przyjaciol!ja im tyle pomagam,a w zamian nawet nie znaja sie na zartach.kotek chyba musi pojsc psocic gdzie indziej.

    • misiafaraona on said:

      pokrzywa tez podobno zdrowa jest

      • Dobra,dobra,misio.moze ty mi pozyczysz na te podroze kwalifikacyjne?dawid kiedys mi pisal ze jemu ops dal na taka podroz,znowu nie biorac na mysl faktu ze nie wszedzie jest warszawa.ja raz marzlem cala zime,bo tak moj ops sie troszczy o mnie!gdzies tak 2 lata nie czulem prawego palca serdecznego,bo sobie odmrozilem nerwa na myszce,grajac w wesnoth.przez taki ops,kotek o malo nie stracil zdolnosci do lapania myszek :( !

  14. Dawidzi,jak ci sie czegos nie zdradzi,to sam za ni cholere na to nie wpadniesz!a wiec,nie pomyslales ze zjedna ci to kupe czytelnikow jezeli podasz na czym te badania kwalifikacyjne do 7f polegaja,testy,pytania,itp,itd?owszem,pokazal sie tu ostatnio evototubis ze spamem bysmy kupili proszek do wyprania sobie mozgow z prawdy i logiki,ale zdecydowana wiekszosc czytelnikow szuka po takich miejscach alternatywy,bo juz bynajmniej raz sie poparzyli na standardowej psychiatrii.ze znalezli tu wiesc o takim miejscu jest tylko krokiem 1.potrzebuja jeszcze wiedziec JAK tam sie dostac,by moc mowic o dalszych krokach.ja moze sie drocze z toba,bo jestes nasza plastic i fantastic barbie girl,ale wiedz ze jestem ci wdzieczny.podaj jeszcze jak sie tam dostac,bys nam wszystkim dopiero blyszczal,ty nasz swiecacy brylanciku,bo nie kazdy jest tak cwany jak ty.a ty,misia,zmyj mu naglowki forum ze zbednych tematow.ja myslalem ze jestem zdrowo walniety,ale dla tamtego typa nie ma slow,i dlatego juz tam nikt nie pisze,nawet ja,choc tez do tego kupe sie moi znajomi przyczynili.i nie pisz o takich schizach jak polityka,bo oni wszyscy sa siebie warci,w 90 procentach oddani walce miedzy soba,a w 10 wszelakim innym sprawom.jak tacy ludzie moga dobrze rzadzic krajem?!zrobic ogolnokrajowe badania na iq zarowno intelektualne,jak i emocjonalne,i dac takiej czolowce 1 kadencje na sprawdzenie sie!jestem wiecej niz pewien ze reszta swiata poszlaby za nami,widzac rezultaty juz tylko 1 kadencji!kto jest glupi,niech na politykow glosuje.kto nie chce szkodzic krajowi,niech nie robi tego.

  15. A czemu ja tu jeszcze jestem,to tylko dlatego,bo dawid moze jeszcze zmadrzeje.nie wiem.poki nie zmadrzeje,nie ma co liczyc na pomoc ludzi madrych,bo nikt taki z glupkiem nie bedzie wspolpracowal!to jest kompletny idiotyzm zeby najezdzac na religie ktora wyznaje 90% mieszkancow kraju,na rzecz groznych sekt,nawet nie majac bladego pojecia o wierze!jak juz chce wypominac cos krk,niech trzyma sie tych realiow,ktore sa w zasiegu jego prymitywnego pojmowania swiata,jak afery pedofilskie,przekrety majatkowe,itp,a nie czepia sie kwestii wiary,o czym hovno wie!gdy dawid usunie stad ten szajs o ksiedzach egzorcystach,i zaprzestanie swoja wspolprace z cchr,to wtedy zobaczy ile tegich glow zacznie go wspierac.poki co,on sluzy jako dowod tej propagandzie psychiatrycznej ze kazda ofiar psychiatrii jest tylko jak nie kopnietym scjentologiem,to milosnikiem i przydupasem scjentologii,ktory z tego powodu klamie dla scjentologow na temat psychiatrii!madrzi ludzie nie beda siebie mieszac w taki sos!ale moze ten dawid jeszcze zmadrzeje.jak religia o 2000 latach,z fundamentem dopiero starej religii na bazie ksiegi z kodem ktorego zadne ilosci dzisiejszych komputerow by nie stworzylo,jest mu bzdura,to jaka dopiero bzdura jest scjentologia,ktorej sam zalozyciel sie przyznaje ze kto nie stworzyl wlasnej religii,ten nie wie na czym polega prawdziwe zarabianie kasy?!

  16. znajac dawida,on teraz dlubie w tym nosie i sie nadal zastanawia co zrobic,gdy nie ma czasu na zastanawianie sie,porownujac kozy ktora jest zgrabniejsza!jak wiecie,anonymous ma najlepszych hakerow na swiecie,i sa strasznie przeciwni temu picowi,scjentologii(pewnie wiekszosc pochodzi z bogatych domow)!on nie tylko caly czas wydaje wyrok na siebie,ale rowniez na kazdego z was,bo jak on zna wasze ip,to dla nich dopiero to jest latwe!ludzie,jak gazetki lepiej znaja sie na wirusach niz producenci antywirusow,a ta sknera nie kupi platnego,tylko uzywa darmowego,wsrod ktorych zaden nie znalazl sie nawet na samym koncu pierwszej dziesiatki,to nie tylko nagrania biela jak wali konia,i do czego,moze sie pokazac w necie!dlubaj nadal w tym nosie,glupie prosie!ale wy tu wypowiedzcie sie ze nic nie macie i nie chcecie miec wspolnego z ta sekta!chyba zyciem wiecznym od ufoludkow przekonali do siebie szasza,i dlatego tak dlugo zyje,albo jest on tak samo zly,jak oni!

  17. Widzicie jak kotek psoci?tak kotek psoci!ale macie prawo byc wolni od tych podejrzen,jakie biel sam na siebie rzuca,chyba tez dla wiecznego zycia od ufoludkow!dawid,predzej sami ci scjentolodzy cie wpiernicza w szpony psychiatrii,niz samych psychiatrow to kapnie,by miec kolejny dowod meczenstwa!to nie sa zadni twoi przyjaciele,a zwlaszcza nasi!nie chcemy tego tu!

    • Magda on said:

      Poradnik rozrf3sł się do trzydziestu stron, kończąc na koyroowlm teście rzeczywistości i roli ciałek w pracy twf3rczej. Sporo w nim jeszcze o rysowaniu. Poprawie trzcinki i i co nieco dopisze. Za parę dni gotowe.Pracowałem tydzień w Czechosłowacji, malując wielgaśne obrazki. Przez to pisanie śniłem całymi nocami wizyty w rożnych szkołach artystycznych. Spotykałem takich artystf3w na ktf3rych wspomnienie śmiałem się do łez.. Byla to wyborowa śmietanka artystyczna jakiej jeszcze świat nie widział.Wchodząc do domu zobaczyłem żonę i cf3rkę , ślęcząca przy portretach.Co za niespodzianka. Obie pękały ze śmiechu, gdyż ich rysunki przypominały łyse ufoludki, po połknięciu świeżo zerwanej pokrzywy gołymi rękoma.Oglądając ich prace, starłem się wypowiedzieć jakieś rady, ułatwiające to rysowanie. Zatkało mnie i nie wiedziałem jak to wyrazić. Przemyśle i napisze cały artykuł o cieniowaniu i sztuce portretf3w. Potrzebne będą przykłady rysunkf3w , bez ktf3rych jest chyba niemożliwe wyjaśnienie w rysunku czegokolwiek.Narysowałem ich węglem tysiącami jako uliczny malarz, zarabiając workami forsę, -rekord to 50 buzioli w ciągu słonecznego dnia.

  18. Polecam Oddział Dzienny Psychiatryczny w Wałbrzychu, oddział stosunkowo świeży bo ma raptem 2 lata ale za to personel wypas no i leki są be, podają tylko jak naprawdę trzeba. Chodziłam tam co dzień przez 3 miesiące i bardzo miło wspominam. Znajomi z dziennego którzy byli w Wałbrzychu na oddziele zamkniętym też go chwalą ale ja się nie wypowiadam na ten temat bo nie byłem i nie wiem.

    • Rahmat on said:

      precelik pisze:>Moim zaś zdaniem wyświetlanie lowsoe wszystkich dostępnych e-bookf3w ma sens jeśli uwzględnisz fakt, iż na tę stronę zaglądają ludzie w rf3żnym wieku i o dużej skali zainteresowań :) Ati, powiem Ci jednak coś:Nasz mf3zg zachowuje się ekomicznie oszczędza postrzeganie tam gdzie się da. Jesli raz zacznę czytać tytuły ebookf3w w tych bokasach na twom blogu i zobaczę, że żaden mi nie odpowiada. Za drugim razem, będę znacznie mniej zmotywowany do ich czytania, po kilku razach przestanę dostrzegac te reklamy, będą dla mnie całkiem zbędne, wręcz niezauważalne.Jeśli natomiast obrałbyś jakąś tematykę na blogu, wiedziałbym, że mogę znaleźć w tych boksach coś dla mnie interesujacego. A co z tym idzie zwracałbym na nie uwagę, miałyby one dla moich emocji znaczenie.

  19. monfis on said:

    jeszcze sa domy pomocy osoba z diagnoza psychiatryczna takie jak np kielecki dom pod fontanna. tylko że tam sa ludzie ostro przycpani neurolami. kierowniczka np jak zobaczyła ze pracuje w pracowni na linuxie odpalonym z plyty to zresetowala kompa. i praca poszla sie jebac :D a czekając na zajecia chcialem napisac referat z sys. operacyjnych

  20. monfis on said:

    jednak polecam instytucje. bardzo by bylo milo kiedys tam wpasc i poznac żywych ludzi a nie odrealnionych po psychotropach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Powiadom mnie o odpowiedziach. Możesz też być powiadamiany bez konieczności komentowania.