Słabi są tępieni – odrzucani, wyśmiewani, bici…

Bardzo często osoby, które trafiają do psychiatry, to osoby, które doznały wcześniej odrzucenia, wyśmiewania, były ofiarami przemocy psychicznej i fizycznej…
Dlatego na oddziałach psychiatrycznych raczej rzadko się zdarza, że ze strony pacjentów grozi Ci przemoc, bo są to w większości ludzie słabi, którzy chcą dobrze, mają dobre zamiary, ale np. czują się w domu uciskani, źle traktowani i tamże potrafią „ugryźć” jak osaczone zwierze, albo życie daje im w kość, bo odstają…

W tym artykule chciałbym opowiedzieć o ludziach, którzy najpierw od społeczeństwa dostali „w kość”, a potem psychiatria ich określiła jako „schizofrenicy” właśnie dlatego, bo są słabsi…

Grafika "Słabi są tępieni"

Życie to nie jest bajka, tylko jest walką o byt i jakość tego życia… Ludzi, podobnie, jak inne zwierzęta, ciągle walczą, rywalizują, chociaż dziś nie biega się z maczugami po lesie… Dziś walczy się głównie ekonomicznie, za pomocą słowa i za pomocą układów społecznych. Zadaje się ciosy za pomocą odrzucenia społecznego… Ale także dzieje się przemoc fizyczna…

Stada ludzkie bywają opresyjne wobec osobników (osób), które są słabe, odstają… Taki jest w ludziach instynkt zwierzęcy. Kiedy jeszcze nie nazywaliśmy się „homo sapiens” stado „dziobało” najsłabsze ogniwa, bo takie ogniwa potencjalnie narażały stado, zmniejszały szanse stada… Instynkt pchał do wyeliminowania słabych genów… I to w nas ludziach pozostało. Bo jesteśmy tylko kolejnym gatunkiem zwierząt (tutaj mogą się ze mną nie zgodzić kreacjoniści i religijni), gatunkiem który cały czas ewoluuje i cały czas walczy o przetrwanie i swoją pozycję na tym świecie i od niedawna w kosmosie…

Taka jest przyczyna zjawiska, które jest, było i będzie: odrzucania i złego traktowania słabszych i innych…

Oto film na ten temat:

Los nie rozdaje po równo i niektórzy rodzą się silniejsi, inni słabi, jedni ładniejsi, drudzy brzydcy, jedni mądrzejsi, drudzy „wolnomyśliciele”, jedni w silniejszych rodzinach, drudzy sierotami… I Ci, co mieli mniej szczęścia bywają przez silniejszych odrzucani, eliminowani, bici, wykorzystywani, zabijani. Bo takie są reguły biologicznego życia na tym świecie. Te reguły pozostaną aktualne, mimo regulacji obyczajowy-prawnych dających w teorii równość…

Przykłady:

  • Wyśmiewanie, odrzucanie i szykanowanie w szkole – wystarczy każda „pięta achillesowa” jak np. słabość fizyczna, zbyt dobre wyniki w nauce, zły złe wyniki w nauce, inne ubranie niż wszyscy, inne zachowanie niż wszyscy
  • Wyzywanie słabych i nietypowych mężczyzn od pedałów, niezależnie od preferencji seksualnych wyzywanych osób
  • Wyzywanie nieatrakcyjnych kobiet od pasztetów
  • Jeśli tylko do wojska trafi słaby chłopak, odstający choćby niskim wzrostem, to bywa gnojony
  • Jeśli do więzienia trafi słaby człowiek, odstający, to może być bardzo brutalnie gwałcony i traktowany jak szmata przez współwięźniów, choćby nic złego nikomu nie zawinił… Wystarczy, że inni MOGĄ na niego „wejść”, a czynią to. Słaby przegrywa… Okazanie litości to frajerstwo.
  • Oszczerstwa rzucane pod Twoim adresem przez osobę, której zależy na dokopaniu Ci.

Zatem co taki odrzucany człowiek może zrobić?

Nie zalecałbym pozostawania w takiej roli ofiary, bo z czasem to w człowieku może wyryć wielką traumę i nauczyć roli ofiary…
Proponowane przeze mnie wyjścia to:

  • udoskonalać, przezwyciężyć słabość lub
  • znaleźć grupę, która Cię zaakceptuje takim, jaki jesteś, znaleźć grupę, w które poczujesz się dobrze i będziesz mógł zaspokoić swoją potrzebę bycia kochanym i potrzebnym.
  • skorzystać z ochrony prawnej.

Oto przykład trudnej sprawy szykanowania w szkole, która to sytuacja kończy się wzorowo:

A oto, co „Były Żołnierz PRL” mówi na temat zmienienia się na lepsze i na temat motywacji:

Dodaj na Wykop.pl: Share 'Słabi są tępieni – odrzucani, wyśmiewani, bici…' on Wykop
Drukuj lub pobierz PDF: Share 'Słabi są tępieni – odrzucani, wyśmiewani, bici…' on Print Friendly

24 comments on “Słabi są tępieni – odrzucani, wyśmiewani, bici…

  1. Autodestrukcja on said:

    Mała uwaga natury technicznej – za dużo w tym artykule (i nie tylko w tym) wielokropków. Powinieneś je ograniczyć do minimum, a teksty lepiej by się czytało. ;)

    Jako dziecko kilkakrotnie spotkałam się z wyzwiskami z powodu wyglądu. Najskuteczniejsze okazało się olewanie takich ludzi – bo czy osoby, które są tak prymitywne i ograniczone, zasługują, by ich opinia miała dla nas jakiekolwiek znaczenie? Powinniśmy znać swoją wartość.

    • Dawid Biel on said:

      @Uwaga natury „technicznej”:
      Wiesz, że jestem „zaburzony”, więc i tak dziwie się, że ktoś chociaż przegląda te moje wypociny ;)

      @Wyzwiska z powodu wyglądu:
      A pod jakim względem ten wygląd był powodem do wyzwisk?… Przepraszam, że pytam, ale mam na myśli wyjaśnienie czy chodziło o strój, czy nieatrakcyjność. Bo widzisz – ja też mam problem z wyglądem, chociaż kto wie na ile tu chodzi o mój wygląd, a na ile o po prostu niedostosowanie psychiczne..,

      • Autodestrukcja on said:

        Chodziło o rozmiar ubrania, który był (i nadal jest…) większy od „standardowego”…
        Dawid, a Ty jaki masz problem z wyglądem?

        • Dawid Biel on said:

          Acha, rozmiar ubrania. A co to za styl? :)

          A co do mnie, to ja już nie wiem co ze mną jest nie tak, ale… nie sposób zaprzeczyć, że jestem z lekka zje…ny ;) . Może to dziwnie brzmi, ale… cóż ja będę siebie oszukiwał. A tak to chociaż z humorem przyjmuję, starając się zmienić coś w sobie na lepsze… Jak widać chyba słabo mi to idzie, bo cały czas nadużywam wielokropków ;) . Eh.
          Mój wygląd… no cóż – do atrakcyjnych z twarzy nie należę raczej chyba. Kinol inny niż norma. Zawsze mi dogryzali powołując się na mój „ryj”. To dlatego w moim avatarze niebieska ukryta gęba, a także unikam pokazywania się w mediach…

        • Autodestrukcja on said:

          Chciałam to napisać tak, żeby nie było wprost, ale źle mnie zrozumiałeś, więc jednak muszę napisać wprost – jestem po prostu gruba.

          Atrakcyjność to bardzo względne pojęcie. Każdy ma inny gust, coś innego mu się podoba. Warto o tym pamiętać. (Banały wypisuję, nie? Ale taka prawda).

        • Dawid Biel on said:

          Nie zrozumiałem. Do mnie trzeba wprost mówić, gdyż biorę pod uwagę różne możliwości i np. wyobraziłem sobie, że mogłaś nosić jakieś skejtowskie szerokachne ciuchy.

          Opowiesz swoją historię na forum? (najlepiej w dziale „Moja historia…”) Wspomniałaś już o swoim jednym pobycie na oddziale dziecięcym, ale chętnie bym posłuchał Twojej pełnej historii dokładnie.

          I jeszcze jedno: Od wczoraj przygotowuję jeszcze jeden banner – ilustrację – przedstawiającą wyśmiewanie dziewczyn w szkole. Nie chcę, żebyś poczuła się urażona tym. Zapewniam Cię, że nie „wpadłem na pomysł” zrobienia tego bannera po tym co napisałaś w ostatnim Twoim komentarzu, na który teraz właśnie odpisuję.

        • Autodestrukcja on said:

          Myślę, że opowiem w najbliższym czasie. Dla mnie też to mogłoby być pomocne, takie wyrzucenie z siebie tego wszystkiego…

  2. regal23 on said:

    Całą naukę w gimnazjum byłem wyszydzany i ośmieszany z powodu tego, że zdaniem „kolegów’ byłem „biedniejszy” od nich w sensie materialnym:(

    • Dawid Biel on said:

      Współczuję Ci, ale jednocześnie dziękuję, że o tym powiedziałeś, bo czasem opowiedzenie o problemach może pomóc i może stanowić krok ku lepszemu.

      Powiem Ci, że ja również doświadczyłem odrzucenia przez rówieśników. Wyryło to we mnie pewnego rodzaju traumę. Prawda wyzwala.

      Wiesz jak wiele osób diagnozowanych przez psychiatrów doświadczyło w dzieciństwie odrzucenia i szykanowania przez rówieśników? Bardzo wiele. Moim zdaniem psychiatrzy zachowują się, jakby byli ślepi na zależności psychologiczne – takie, że np. jak masz tego typu przykre doświadczenia i traumę, to może w Tobie powstawać strach, smutek, przewrażliwienie, podejrzliwość czy to czasem Ciebie nie obgadują, alienowanie się itp.

  3. placek on said:

    Wyśmiewanie, odrzucanie i szykanowanie w szkole – wystarczy każda „pięta achillesowa” jak np. słabość fizyczna, zbyt dobre wyniki w nauce, zły złe wyniki w nauce, inne ubranie niż wszyscy, inne zachowanie niż wszyscy
    Wyzywanie słabych i nietypowych mężczyzn od pedałów, niezależnie od preferencji seksualnych wyzywanych osób
    Wyzywanie nieatrakcyjnych kobiet od pasztetów
    Jeśli tylko do wojska trafi słaby chłopak, odstający choćby niskim wzrostem, to bywa gnojony…
    Jeśli do więzienia trafi słaby człowiek, odstający, to może być bardzo brutalnie gwałcony i traktowany jak szmata przez współwięźniów, choćby nic złego nikomu nie zawinił… Wystarczy, że inni MOGĄ na niego „wejść”, a czynią to. Słaby przegrywa… Okazanie litości to frajerstwo.
    Oszczerstwa rzucane pod Twoim adresem przez osobę, której zależy na dokopaniu Ci.
    nie tylko to.
    kiedy słaby człowiek trafi do szpitala będzie ignorowany przez personel,pielęgniarki wyłączą prąd kiedy będzie zbyt często wciskał guzik wzywający pomocy kiedy go boli.
    kiedy do psychiatryka trafi słaby pacjent,niemający znikąd wsparcia to personel dązy do maksymalnej jego izolacji nawet nie pozwalając mu opuścić łóżka

  4. Archi on said:

    W czasach szkoły (którą nie tak dawno ukończyłem) doświadczyłem niestety przemocy psychicznej jak i fizycznej. Oczywiście chodziło o mój wygląd… niski, chudy i brzydki. Przeżycia z tamtych czasów dały się we znaki i teraz mam problemy z nawiązywaniem kontaktów z innymi ludźmi. Jestem cichy, zamknięty w sobie i nie potrafię zaufać ludziom. Lecz przez te przeżycia jestem osobą otwartą na innych i nie szufladkuję ludzi. Jestem tolerancyjny wobec innych bo uważam, że każdy ma swoją wartość. Gdybym tylko mógł to chciałbym wytępić tę całą nienawiść na tym świecie :) Poza tym świetna strona. Miło jest czytać takie rzeczy i wiedzieć, że nie jest się jedynym z takimi problemami :)

  5. Fobka on said:

    Odkąd tylko pamiętam byłam wśród znajomych tym najsłabszym ogniwem, który dawał sobą pomiatać i wyśmiewać, tylko po to, żeby przynależeć do grupy! Patrząc wstecz zdaję sobie sprawę jak okrutni ludzie mnie otaczali…bo jak można nazwać grupę ludzi przyjaciółmi, gdy w listopadowy wieczór zamykają cię na balkonie i każą marznąć..a ty się cieszysz jak dureń, bo sprawiłeś im radość własnym kosztem i zapaleniem oskrzeli! Gdy w końcu zdałam sobie z tego sprawę było ciężko, naprawdę ciężko..za każdym razem gdy dojeżdżałam pociągiem do liceum miałam ochotę rzucić się na tory i skończyć swój ‘marny’ żywot. Tylko co by to zmieniło? Zmieniłoby życie tego Bogu ducha winnego maszynisty i światków zdarzenia, którzy mieliby traumę z powodu głupiej, egoistycznej nastolatki, która kończąc swoje problemy zaczęłaby je u innych. Szkoda, że dopiero teraz zdałam sobie sprawę z głupoty mojego zachowania i postrzegania siebie zawsze w roli ofiary. Nie powiem, komentarze rówieśników na temat mojego wyglądu zbudowały fundamenty muru obronnego chroniącego mnie przed innymi ludżmi („bo każdy z nich myśli sobie jaka jestem beznadziejna, lepiej w ogóle z nimi nie rozmawiać”), ale to JA powoli podwyższałam mur i sprawiłam, że stał się wielki niczym potężna lodowa struktura oddzielająca Siedem Królestw od Nieumarłych ; ) Polowi dodawałam głęboką fosę, zaminowałam teren wokół niej.. mimo to pragnęłam by ktos jakimś cudem pokonał te wszystkie przeszkody jakie utworzyłam i dotarł do mnie i pragnął poznać.. Jednak wiem, że czekałabym (za przeproszeniem :P ) do usranej śmierci, więc usuwam po kolei bariery. Nadal chroni mnie mur, lecz nie jest on już tak wysoki, usunęłam miny a nawet dodałam bramę ;) Tak na poważnie, wychodzę na prostą po nieudanej (Boże, na całe szczęście!) próbie samobójczej i po prawie roku intensywnego leczenia… 2 tygodnie temu odstawiłam leki twierdząc, że jestem na tyle silna, że dam sobie bez nich radę! Mimo że dokucza mi zespół odstawienia nie poddaję się i nie będę dalej krzywdzić swojego organizmu! Życzę wszystkim wiary we własne możliwości i zmiany nastawienia ; )
    Ach, i bardzo przepraszam za mały offtopik, troszkę się rozkręciłam ;)

  6. rexu77 on said:

    HEJ!
    Ja bylem dyskryminowany i nazywany pedalem w pracy za granica z tego powodu, ze malo interesowalem sie kobietami, mezczyzni robili to z zazdrosci bo wiele kobiet uwaza mnie za bardzo atrakcyjnego faceta, kobiety tak mnie nazywaly bo probowaly mnie uwiesc, a ja niestety nie reagowalem na ich „kobiece sztuczki”:)

  7. Saddy on said:

    Hej.
    Ja od zerowki byłam wysmiewana- nawet nie wiem dlaczego. Jestem obecnie w 2-giej klasie gimnazjum i to nadal trwa, tylko że teraz grono moich „wielbicieli” się powiekrzylo. Ja nie wiem jaki oni mają powód do wysmiewania się ze mnie bo ani brzydka ani gruba nie jestem, może inaczej niż oni się ubieram, zachowuje. Naprawdę tego nie rozumiem.

  8. qwertyui2 on said:

    Tak, Dawid sa ludzie, ktorzy czytają Twoje, jak Ty to nazwałeś „wypociny” :) A ten artykuł porusza bardzo ważną kwestię jaką jest szykanowanie innych ze względu na to, że odstają od przecietności. Jako dziecko miałam nadwagę, przez co byłam regularnie bita każdego dnia po szkole. Udało mi się zrzucic nadprogramowe kilogramy w zwiazku z czym szykan już nie było.. Ale to nie koniec moich problemów, bo kiedy byłam w liceum chciałam wszystkim za wszelką cene dogodzić. Jako, że z powodu mojej nieśmiałości nie byłam zapraszana na imprezy ani nigdzie to każdy kto wydawał się mi przychylny pozyskiwał moje zaufanie i byłam gotowa dla tych osób robić wiele. To było złe, gdyz wiele osób wykorzystywało mnie i stosowali wobec mnie toksyczne zachowanie. Wiec wiem jak to jest odstawać, wiem jak to jest byc szykanowaną i jedyne, co mogę na ten temat powiedzieć to to, żę załuję, że nie szłam swoją drogą i że tak bardzo przejmowałam się opinią innych, która teraz jest dla mnie mało ważna. Czasu się nie cofnie, aczkolwiek na błędach się przecież uczymy.

  9. monfis on said:

    podstawa to nie szukac akceptacji. to cie zakceptuja lub dadza chociarz spokoj.
    z idiotami dyskutuja tylko idioci. a pobicie jest karalne.

  10. volant on said:

    Nie lepiej po prostu zmiażdżyć przeciwników.To uczucie gdy inni się ciebie boją jest bezcenne,a zemsta jest słodka.
    Jeżeli społeczeństwo mnie nie akceptuje takiego jakim jestem to zmuszę ich do tego.

  11. Ja też nie miałem łatwo w szkole, byłem raczej wrażliwym i delikatnym dzieciakiem, dobrze się uczyłem, przez to byłem uważany za lalusia, ciotę, itp. Zacząłem zdawać sobie sprawę z „wagi” takiego traktowania pod koniec szkoły podstawowej, co kosztowało mnie mnóstwo stresu; blokowałem się coraz bardziej. Na początku szkoły średniej było na tyle źle, że musiałem ją zmienić, gdyż byłem swojego rodzaju najsłabszym ogniwem. Zmiana szkoły okazała się dobrym krokiem, jednak wiedziałem, że nadal jestem traktowany jako mięczak – nie lubiłem piłki nożnej, imprez, wolałem siedzieć w domu. Studia sporo zmieniły, nowe otoczenie, nowe wyzwania, zacząłem nowe życie.

    Teraz, będąc po trzydziestce, patrzę na to nieco z przymrużeniem oka. Wiem ile kosztowało mnie to stresu te lata temu. Czuję, że mimo tego, że byłem szykanowany starałem się trwać przy swoim i cieszę się z tego, gdyż teraz uważam się za kogoś bardzo niezależnego, otwartego do ludzi, silnego. Jednak z drugiej strony siedzi we mnie pewien niepokój, czy na pewno ze mną wszystko jest ok, przeszłość często wraca do mnie i nie potrafię powiedzieć czemu, jak to zamknąć… Chyba pozostało we mnie dążenie do uniknięcia okazania słabości, miękkości, choć z drugiej strony zdaje sobie sprawę jak jest to niedorzeczne i dziecinne już… Ale chciałbym się pozbyć tego swoistego poczucia winy…

  12. jestem zachwycona z tego powodu iż Ty Dawidzie pomagasz uchylić dzwi prawdy o psychotropach.
    to jest ogromny problem związany z bydlęco wielkim zkłamaniem, że dziw bierze skąd ty Dawidzie bierzesz odwagę i siłę by zrobić z tym porządki
    jestem wdzięczna i wielce podniesiona na swym duchu
    niewiele bo cztery rozmowy na ten temat tzn leków tzn medykamentów czytaj dalej trucizn !!!!
    pozwoliły mi odnaleźdź właściwe spojrzenie na tę sprawę
    też modlę się o wolność dla wielu wielu ludzi pogrążonych tym ścierwem
    po prostu zabójstwem jest chodzić do psychitry i takich tam
    ja straciłam dużo przez te leki

  13. wielkie dzięki, że wybijasz broń z rąk psychiatrii,
    medal dla Ciebie

  14. wiem co to znaczy być poniżanym, obgadywanym i wyśmiewanym, a żyję na tym świecie już parę latek ….

  15. jak wyleczyc pedalow z pedofilii? Bo juz nie mozna stosowac starozytnych metod typu KS.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Powiadom mnie o odpowiedziach. Możesz też być powiadamiany bez konieczności komentowania.