Psychotropy powodują zaburzenia

Psychotropowe błędne koło, czyli o tym, że psychotropy powodują zaburzenia.

Tabletki wysypane ze słoiczkaMasa efektów negatywnych, do których należą zmiany w zachowaniu, infantylność, omamy, uzależnienie, a także oczywiście przymulenie, trudności w koordynacji, trudności w koncentracji itd.

Przeciętny człowiek nawet często nie zdaje sobie sprawy z tego, że występujące u części pacjentów psychiatrycznych dziwne ruchy, dziwne miny na twarzy, charakterystyczne „kiwanie się” i przestępowanie z nogi na nogę to nie objawy zaburzeń psychicznych tylko skutki psychotropów zwane dyskinezami (informacja w Wikipedii: http://pl.wikipedia.org/wiki/Dyskinezy), dystonią (informacja w Wikipedii: http://pl.wikipedia.org/wiki/Dystonia) i akatyzją (informacja w Wikipedii: http://pl.wikipedia.org/wiki/Akatyzja).

Autentyczne przykłady:

5-cio letnie dziecko po odstawieniu neroleptyku „Invega” (Wcześniej psychiatra przepisywał tej dziewczynce neuroleptyki takie jak Risperdal, Geodon, Abilify, Thorazine, Seroquel, Zyprexa już od 18 miesiąca jej życia!). Pozazane tu „rzucanie ciałem” to dyskineza poneuroleptykowa:

Osoby około 20-30 roku zycia:

Starsze osoby:

Tym się kończy pokusa rozwiązywania problemów za pomocą chemii

Za to NFZ płaci po kilkaset złotych za opakowanie. Tak wygląda chęć chemicznego kontrolowania emocji, zamiast wzięcia się za psychospołeczne przyczyny problemów. Najprościej jest zażyć psychotropa. Często po prostu celem jest oszołomienie – takie chemiczne kajdany (np. haloperidol). A który psychiatra się przejmuje, że powstaje kolejny wieczny pacjent? Przecież jest okazja, żeby zarobić na tym…

WściekłośćKiedy mi podawano haloperidol i wraz z nim jakieś inne psychotropy (podawano bez mojej wiedzy i zgody, a potem na siłę, mimo, że nie zagrażałem sobie, ani otoczeniu), to to był jedyny czas, gdy czułem się, jakby z moim mózgiem NAPRAWDĘ BYŁO COŚ NIE TAK… Po prostu coś dziwnego i strasznego się ze mną działo, gdy będąc w szkole nagle poczułem drastyczny spadek możliwości koncentracji, duży niepokój i ledwo co wróciłem do domu z powodu wykrzywiania wszystkich mięśni, łącznie z twarzą, przez co nie mogłem normalnie mówić. A gdy mi podawali to świństwo w psychiatryku, to momentami dosłownie nie miałem pewności, czy to już jawa, czy jeszcze sen…

Nie raz też słyszałem od osób mających doświadczenie w zażywaniu psychotropów, że po psychotropach dostali różnych „jazd”.

Psychotropy zaburzają naturalne funkcjonowanie mózgu

No bo przecież podanie do mózgu sztucznych substancji psychoaktywnych to nic innego, jak właśnie zaburzenie naturalnej gospodarki biochemicznej mózgu. NIE MA DOWODÓW NA TO, ŻE PRZYCZYNĄ problemów emocjonalnych JEST NIERÓWOWAGA BIOCHEMICZNA W MÓZGU, którą się koryguje psychotropami. To, że ktoś ma takie, a nie inne emocje – np. smutek, gniew, frustracje albo ma niekorzystne cechy charakteru, nie znaczy przecież, że jego mózg działa nieprawidłowo!
Tabletki wysypane ze słoiczkówJednak psychiatrzy bardzo często wprowadzają pacjentów w tej kwestii w błąd, mówiąc w zaciszu gabinetów, że przyczyną jest nierównowaga chemiczna w mózgu. I to oczywiście bez przeprowadzenia badań biologicznych, które by to weryfikowały u konkretnej osoby.
Jednocześnie psychiatrzy NIE WSPOMINAJĄ, że podanie tych psychoaktywnych środków, na tyle zaburza gospodarkę biochemiczną mózgu, że potem odstawianie psychotrpa należy przeprowadzać stopniowo i ostrożnie z uwagi na zespół odstawienny, a ponadto mózg stara się przeciwdziałać sztucznemu napływowi środków chemicznych – w taki sposób, że po ich odstawieniu mózg może naprawdę produkować zbyt dużo dopaminy (gdy podawano psychotropy powodujące obniżanie poziomu dopaminy w mózgu) lub zbyt mało serotoniny i dopaminy (gdy podawano środki powodujące zwiększenie poziomu serotoniny).
Cytat:

„Należy pamiętać, że osoby przez długi czas leczone neuroleptykami są stale narażone na blokowanie receptorów dopaminergicznych w mózgu. W wyniku przewlekłego blokowania tych receptorów dochodzi do zjawiska regulacji „w górę”, czyli zwiększania wrażliwości i ilości receptorów dopaminergicznych.”

Źródło: http://www.psychiatria.med.pl/darmowy_pdf.phtml?indeks=27&indeks_art=210

Przewijają się również relacje, że gdy pacjent zgłasza, że po danym psychotropie czuje się gorzej, to odpowiedzią psychiatry jest propozycja zwiększenia dawki tego psychotropa

Grafika "Zwiększmy dawkę"

Zdarza się też, że psychiatrzy zachowują się też tak, jakby objawy wywołane jednymi psychotropami, brali za „objaw postępującej choroby” i chcieli je zwalczyć innymi psychotropami. Tak, jakby ich odpowiedzią na wszystko, było podanie kolejnych psychotropów.

Częściowo wyjęte tabletki w blistrachW końcu gubi się człowiek gdzie jest przyczyna, a gdzie skutek! I z biegiem czasu, strategią gotowania żaby, z pacjentem może stawać się coraz gorzej i gorzej…
Już nie tylko dlatego, że człowiek od tych sztucznych substancji dodawanych do mózgu może mieć poważne jazdy takie jak haluny, dziwne zachowania itd, ale także, kotwicząc się w roli pacjenta psychiatrycznego, traci cenny czas z życia, staje się coraz bardziej opóźniony w tym wszystkim, co poznają w tym czasie jego rówieśnicy. Spada się na margines, boczny tor…

Iluzja psychotropu który „leczy” problemy życiowe

Psychotrop, choć może wydawać się wygodnym rozwiązaniem, to jest jak kredyt, który trzeba spłacić wracając później do życia na trzeźwo. W razie dłuższego zażywania psychotropa kotwiczy on człowieka w roli pacjenta psychiatrycznego i „nie pozwala dorosnąć”.

Więc czy o to chodzi, żeby człowieka zrobić niepełnosprawnym? Pacjentem na całe życie?

Kto z tego uzyskuje korzyść?

  • Firmy farmaceutyczne, bo ciągną one z NFZu po nawet kilkaset zł za każde opakowanie psychotropów;
  • Psychiatrzy, bo maja stabilną pracę, w której nawet pacjent za dużo nie będzie podstakiwał, bo jak będzie, to się powie że „ma nawrót choroby”;
  • Rodzina pacjenta, bo… trzymając pacjenta w „chemicznych kajdanach” i z opcją „wywiezienia do szpitala” zawsze jest to jakaś kontrola
  • Niestety sami pacjenci, ponieważ tym sposobem można uzyskać w łatwy sposób rentę – pieniążki, bez konieczności udowodnienia, że ma się naprawdę problem zdrowotny.

Jednak nawet w takiej sytuacji należy zadać pytanie o to PO CO SIĘ OSZUKIWAĆ, że mamy do czynienia z prawdziwą chorobą i leczeniem? :) Oczywiście można dla komfortu psychicznego w to wierzyć, ale jednak pacjent powinien być świadomy na co się decyduje, więc STOP WPROWADZANIU W BŁĄD osób, które NIE CHCĄ wpaść w taką rolę pacjenta psychiatrycznego na resztę życia. Stop produkowaniu kolejnych „pacjentów” psychiatrycznych, stop oszukiwaniu ich, że są „chorzy” i rujnowaniu ich psychotropami, aby następnie stwierdzić, że to „postępująca choroba”
Chodzi mi o uczciwe przedstawienie tego na co się decydujesz wybierając dane rozwiązanie.

Film dokumentalny „Chemiczny Spokój”

Załączam film dokumentalny „Chemiczny Spokój” poruszający kwestię uzależnienia od psychotropów:

Dodaj na Wykop.pl: Share 'Psychotropy powodują zaburzenia' on Wykop
Drukuj lub pobierz PDF: Share 'Psychotropy powodują zaburzenia' on Print Friendly

107 comments on “Psychotropy powodują zaburzenia

  1. rafał on said:

    nieraz miałem powrót choroby stawałem sie nerwowy a lekarz mi tylko zwiększał. Teraz biorę 2 tab na noc jedna rano . jak mam odstawić to świństwo?

    • Gibek on said:

      „co mi radzisz żebym zrobił z dnia na dzień odstawił czy jak?”

      Neuroleptyki nie uzależniają i zasadeniczo można odstawiać z dnia na dzień. Niemniej asekuracyjnie, możesz odstawiać powoli, np zmniejszać o 1/3 dawki co 2-gi dzień i tak zejść do zera.

      „nieraz miałem powrót choroby stawałem sie nerwowy a lekarz mi tylko zwiększał. ”

      Nie miałeś nawrotów choroby, tylko poprostu byłeś w innym nastroju – byłeś nerwowy, etc.
      Neuroleptyki na pewno nie rozwiążą problemów życiowych. One mogą stępić emocje, ogólnie zamulić, ale przecież to nie poprawi jakości twojego życia. To tak jakbyś czując głód zażywał substancje zmniejszające łaknienie, zamiast dostarczyć organizmowi pożywienia. Wiadomo do czego by to doprowadziło.
      Tak więc niczego ci nie poradzę, bo nie znam cię na tyle dobrze by dawać ci porady życiowe :/. Dla mnie oczywiste jest jedno: Jeśli nie chcesz doprowadzić się do nieodwracalnego kalectwa neurologicznego, powinieneś odstawić neuroleptyki.

      • rafał on said:

        dzieieki jaki czas potrzeba zybym wrocił do normalnosci?

        • rafał on said:

          odstawie to niebede słuchał rodzicow i lekarza :)

        • Gibek on said:

          „dzieieki jaki czas potrzeba zybym wrocił do normalnosci?”

          To kwestia indywidualna – zależy m. in. od tego kiedy zacząłeś brać neuroleptyki. Jeżeli np. zacząłeś je przyjmować jako dziecko lub nastolatek, to te neurotoksyny zakłóciły prawidłowy rozwój OUN. Ponadto zależy od tego jak długo bierzesz i w jakich dawkach.
          Podobnie jak z alkoholem czy narkotykami – Jeśli ktoś pije lub ćpa latami, to potem niestety latami musi dochodzić do siebie.
          Niezależnie od tego wszystkiego lepiej rzucić/odstawić późno niż wcale.
          Wielu ludzi przez wiele lat ćpa różne świństwa, doprowadzają swoje zdrowie do ruiny, a jednak po latach abstynencji jakoś dochodzą do siebie.
          Napewno nie będzie tak, że od razu po odstawieniu neuroleptyków natychmiast wróci wcześniejsza sprawność intelektualna. Na to niestety potrzeba czasu, często nawet kilku lat abstynencji .

  2. rafał on said:

    ok dzieki

  3. rafał on said:

    a orientujesz sie ile czasu potrzeba żebym wrociłł do stanu jaki byc powinien?

    • Gibek on said:

      „odstawie to niebede słuchał rodzicow i lekarza :)

      Jeżeli jesteś pełnoletni, to nie musisz słuchać rodziców. Twoi rodzice nie biorą neuroleptyków, więc nie mają pojęcia o tym jak w rzeczywistości oddziałują one na twój organizm. Gdyby je brali w tych samych ilościach co ty, sami przekonaliby się o ich neurotoksyczności, sami by je odstawili i tobie też kazaliby je odstawić. My ludzie jesteśmy podatni na wpływ autorytetów. Psychiatra to TEORETYCZNIE lekarz. Dlatego twoi rodzice wierzą kłamstwom psychiatrów, a ciebie olewają, bo tu działa moc autorytetu.
      Przeciętny człowiek, który o psychiatrii wie tyle ile usłyszy w mainstreamowych mediach, nie zna genezy psychiatrii, nie zastanawia się nad tym jaka jest jej prawdziwa rola w dzisiejszym społeczeństwie.
      Tutaj chodzi o twoje zdrowie, a nie zdrowie twoich rodziców. Gdy ty zamienisz się po neuroleptykach w roślinę, psychiatrzy nie powiedzą twoim rodzicom prawdy, że doprowadziły do tego neuroleptyki, tylko oszukają ich bezczelnie, że to „choroba psychiczna” doprowadziła do tego że przestałeś kontaktować. Twoi rodzice łykną to kłamstwo i tak do końca życia będziesz faszerowany coraz to większymi dawkami neuroleptyków.

      • rafał on said:

        co drugi dzien teraz biore i mnieijsze dawki

        • Asik on said:

          Leki psychotropowe bierze się co dzień i tak samo się je odstawia zmniejszając dawkę. Głupotą jest łykanie ich co drugi czy trzeci dzień bo mózg dostaje świra, zwłaszcza po długim czasie ich przyjmowania.

    • luki on said:

      około roku

  4. esotar on said:

    Ja mam jeszcze lepszą jazdę ,bo skończyłem w psychiatryku z podsłuchem biologicznym który mi włożył lekarz stomatolog włamując się do mojego domu to się nazywa telemedycyna eeg.ech całe urządzenia są pochowane głęboko w uszach. Od 12 lat chodzę z tym syfem sieci plus i od 8 lat jestem faszerowany psychotropami jak by robili na mnie badania głuchne i ślepne i mam diagnoze schizofrenia paranoidalna jestem oszukiwany ,upośledzany, monitorowany i śledzony przez ech wiem jedno psychiatra to nie lekarz i niech nie obraża ludzi którzy naprawdę ratują życie.Jednym słowem syf w Polsce.

  5. Dotyczy - jak odstawić bezpiecznie psychotropy on said:

    wszystkie komentarze i podpowiedzi -super. Tylko w jaki sposób uwolnić się od psychotropów, jak je odstawić tego nikt nie podpowie. Jakie leki pomocne są przy odstawiania np. zolafrenu i haloperidolu branego dziennie po 8 kropel . Z góry dziękuję za podpowiedż. Szukam pomocy jak je odstawić . Z poważaniem Elżbieta

  6. Dotyczy - jak odstawić bezpiecznie psychotropy on said:

    Szukam pomocy jak bezpiecznie odstawić zolafren stosowany ( obecnie 5 mg) poprzednie dawki 1 mg + haloperidol 8 kropel dziennie . Latami brane inne psychotropy . Waga 52 kg przed lekami , obecnie 114 kg. Psychotropy okropnie działają , przy odstawianiu , krzyki brak snu . Przez miesiąc od odstawienia, stan super ,po miesiącu tragedia, przecież to są legalne narkotyki . Dlaczego nie ma lekarzy którzy nie pomagają w inny sposób ,tylko zmieniają na coraz silniejsze psychotropy . Zabierają ludziom 20 -25 lat życia. z poważaniem Elżbieta mama osoby chorej.

    • Zolafren i haloperidol to neuroleptyki.
      O ile wszelkie antydepresanty, które są zwykle inhibitorami wychwytu zwrotnego neurotransmiterów, trzeba odstawiać bardzo ostrożnie i powoli (ze względu na zespół odstawienny) o tyle neuroleptyki, stosowane w podanych przez ciebie ilościach, możesz odstawić od razu. 5 mg zolafrenu spokojnie możesz odstawić od razu.
      Neuroleptyki są neurotoksynami, zakłócają przewodnictwo nerwowe, bo blokują aktywność receptorów nerwowych, a po dłuższym przyjmowaniu prowadzą do obumierania neuronów.
      Po odstawieniu n-ków nie od razu wszystko wróci do normy.
      musisz dać sobie czas na to aż układ nerwowy się zregeneruje.
      Zaleca się przyjmowanie cynku, magnezu, kwasów omega 3, witamin z grupy B. (wit B6 w większych dawkach może mieć działanie nasenne)
      Warto suplementować wit D3 oraz K2 typu Menachinon 7. (unikać k2 typu menachinnon 4). Warto też suplementować niekture aminokwasy, np lizynę.
      Jeżeli n-yki były przyjmowane długo, zniszczyły twój układ nerwowy,doprowadziły do obumarcia neuronów. Odstawienie nie spowoduje natychmiastowego „zmartwychwstania” tych neuronów.
      Twój mózg będzie „na nowo dojrzewał”, będzie się regenerował, ale na to potrzeba czasu. Warto zadbać o dostarczanie wspomnianych substancji odżywczych.
      Porada- przy wyborze wit. i minerałów warto wybierać te mające status leku bez recepty tzw otc, a nie suplementu diety. jeżeli dany minerał lu witamina wyst. tylko w postaci suplementu, należy regularnie wykonywać badania laboratoryjne, aby kontrolować czy rzeczywiście się wchłaniają.

  7. Magdalena on said:

    Czy po anksjolitykach (tzw. przeciwlękowych) też występuje zespół odstawienia?

    • Zależy o jakich środkach przeciwlękowych mówimy. jeśli chodzi o te z grupy benzodiazepin czy barbituranów, to niestety ich odstawienie po dłuższym stosowaniu powoduje objawy zespołu odstawiennego. Niestety są to środki uzależniające. Jeśli natomiast chodzi o środki przeciwhistaminowe, takie jak hydroksyzyna, to raczej nie wywołują one uzależnienia, co wcale nie oznacza(!) że nie powodują trwałych zakłóceń w przewodnictwie synaptycznym.
      Najlepiej unikać tego rodzaju wyrobów „medycznych”.

      • leki psychotropowe on said:

        Witam. Chciałabym prosić o pomoc w tym jak bezpiecznie odstawić lek na schizofrenię paranoidalną abilify brany po jednej tabletce dziennie 15 mg. Lek ten zażywam od prawie roku, a razem z innymi lekami które wcześniej brałam trwa to już 7 lat kiedy to wystąpił w moim życiu pierwszy i ostatni epizod wcześniej wspomnianej choroby. Niepotrzebnie w ogóle zaczynałam brać leki psychotropowe, wydaje mi się że nie miałabym teraz jeszcze większych problemów psychicznych niż wcześniej. Psychoza pojawiła się u mnie jakiś czas po wzięciu pierwszych tabletek, myślę nawet że mogłabym jej nie dostać gdyby nie te leki. Nie czuję żeby leki zbyt dużo u mnie poprawiły, wręcz przeciwnie – ciężko mi się myśli i znajduje słowa, mam problem z przypomnieniem sobie czegoś. Wcześniej nie czułam takiej pustki. Lekarka powiedziała mi, że tym czego jest pewna na temat tej choroby jest to, że kiedy odstawi się leki choroba powróci i dlatego się boję. Bardzo proszę o pomoc przy odstawianiu. Dziękuję i pozdrawiam.

        • „Lekarka powiedziała mi, że tym czego jest pewna na temat tej choroby jest to, że kiedy odstawi się leki choroba powróci i dlatego się boję. ”

          Nigdy nie miałem objawów żadnej psychozy, dlatego wolę nie wypowiadać się na tematy jak to jest mieć omamy, albo jak to jest mieć urojenia, bo poprostu nie są to moje klimaty.
          Niestety miałem tę nieprzyjemność obserwować osoby które rzekomo (tak te osoby twierdziły) słyszą głosy, mają omamy. Miałem tę wątpliwą przyjemność zobaczyć na własne oczy co robią z tymi osobami neuroleptyki.
          To co powiedziała ci pani psychiatra jest wierutną bzdurą.
          Żaden neuroleptyk nie działa leczniczo. Jedyną deską ratunku dla ciebie jest odstawić wszelkie neuroleptyki.
          Objawy o których wspominasz, („ciężko mi się myśli i znajduje słowa, mam problem z przypomnieniem sobie czegoś. Wcześniej nie czułam takiej pustki. „)
          są normalną konsekwencją zabijania twoich komórek nerwowych neuroleptykami.
          Pobierz te neurotoksyny jeszcze kilka lat, a dojdą do tego drżenia charakterystyczne dla choroby parkinsona, wykrzywiona twarz, problemy z mówieniem i inne bardzo ciekawe konsekwencje wyniszczenia twojego najważniejszego organu – mózgu. Nie daj się więc nabrać na psychiatryczne pierd+++nie o nadmiernej aktywności dopaminergicznej, o konieczności brania neuroleptyków. Pani psychiatrze sugeruję żeby podała neuroleptyki swojej wierzącej babci lub teściowej, jeśli takową w rodzinie posiada, bo przecież jeśli ktoś wierzy w rzeczy na które brak dowodu, a na dodatek rozmawia z bogiem (modlitwa), którego zobaczyć nie sposób, to zgodnie z definicją ma urojenia.
          Wracając do dopaminy – Jest to jeden z najważniejszych neuroprzekaźników w układzie nerwowym, odpowiada za najważniejsze funkcje życiowe, niezbędne do samodzielnego funkcjonowania i cieszenia się życiem.
          To właśnie dopamina odpowiada za pamięć długotrwałą, logiczne myślenie, szybkość reakcji, sprawność motoryczną, energię do życia, motywację do działania, a nawet za oddychanie. Biorąc neuroleptyki blokujesz prawidłowe funkcjonowanie
          receptorów neuronów dopaminergicznych. neuroleptyki przyłączają się do neuronów dopaminergicznych i upośledzają, blokują ich działanie, prowadząc do całkowitego obumierania tych neuronów. Na skutek obumierania neuronów należących do najważniejszego z układów w całym układzie nerwowym – ukł. dopaminergicznego pojawiają wspomniane przeze mnie wyżej objawy, o których sama wspominasz (problemy z pamięcią, etc).
          Abilify możesz odstawić od razu.
          możesz też „pobawić się” w ten sposób że przez tydzień pobierzesz 7,5mg i dopiero przestaniesz brać całkowicie.
          Odstawienie tej neurotoksyny oczywiście nie spowoduje że natychmiast, na drugi dzień po odstawieniu, powróci ten sam poziom inteligencji który był zanim rozpoczęłaś intoksykację (eufemistycznie: „leczenie”). Trzeba dać sobie czas na zregenerowanie się układu nerwowego.
          Polecam poczytać opracowania Andrzeja Skulskiego i jego żony Joanny, które można znaleźć w i-necie.
          Ponadto chcę zwrócić uwagę na jeszcze jeden bardzo ważny element.
          Jeżeli z góry nastawisz się w ten sposób że („boję się odstawić…, boję się zespołu odstawiennego, itp.) to rzeczywiście będzie ci ciężko odstawiać. Osoba będąca dla ciebie autorytetem, psychiatra, wmówiła ci że jak odstawisz to będzie źle. Ty w to uwierzyłaś. To siedzi w twojej podświadomości. I przez takie błędne sugestie rzeczywiście nawet jak odstawisz to będziesz na ciągłym lęku że za chwilę stanie się to czy tamto.
          Tak właśnie psychiatrzy oddziałują psychologicznie na swoje ofiary.
          Musisz mieć zaufanie do siebie samej, musisz sama rozważyć kiedy było lepiej z twoim samopoczuciem i funkcjonowaniem – przed czy po, musisz być nastawiona pozytywnie. Bo jeśli z góry założysz, że to całe pierdolamento psychiatry za niedługo się na tobie ziści, to zapewne tak się stanie. Tak działa podświadomość. (poczytaj o tzw. samospełniające się proroctwo. )
          zatem życzę odwagi i więcej zaufania do siebie samej. Bo jeśli nie będziesz ufać samej sobie, to zawsze będziesz łatwym kąskiem dla wszelkiego rodzaju sekciarzy, chochsztaplerów, czy oszustów. pozdrawiam.

  8. Gibek bardzo proszę o kontakt jeżeli widzisz ten post z góry dziękuje
    napisz SMS na tego maila mariusz.czapiewski@o2.pl

  9. Krzysztof on said:

    Po co podaje się psychotropy osobom opóźnionym umysłowo? Przecież to ich szybciej zabije, bo nie wytrzyma im serce. Oni od tego nie będą inteligentniejsi. Znam taki przypadek ze szpitala, chłopak umysłowo lekko opóźniony dostawał psychotropy po których był otępiały, a lekarz mówił że tak ma być.
    W tv psychiatra się wypowiadał, że osoby chorujące umysłowo żyją krócej, średnio trochę ponad 60 lat i umierają na serce, bo jak twierdził lekarz nie wytrzymują stresu bo nie biorą leków. Nie wierzę w to. Wiem że psychotropy mają skutki uboczne, a na oddziałach zamkniętych ludzie żyją krócej – od 7 do 20 lat. Mam wrażenie że celowo się ludzi zabija, tylko tym razem akcja nie nazywa się T4 a leczenie w majestacie prawa. Przecież to nie jest normalne aby leki powodowały brak potencji u mężczyzn i zanik funkcji rozrodczych u kobiet, a tak stoi w instrukcji jednego z zastrzyków domięśniowych. To zwykła eugenika, totalne okrucieństwo nie móc uprawiać seksu, kiedy się chce. Jestem przekonany że te objawy są po to aby chorzy się nie rozmnażali, bo potem nie ma kto się zaopiekować dzieckiem i są czasami niewydolni wychowawczo. Powinna być dla takich osób opcja podwiązania jajowodów lub nasieniowodów – nie może być tak żeby ktoś za nas decydował, że nie możemy uprawiać seksu.
    EUGENIKA W XXI WIEKU!!!!!!

  10. Jestem tym przykładem bezobjawowej schizofreni,wmawiano mi urojenia,ostatnio lekarz stwierdził tak:pani nie chciała rozmawiać,ot i cała psychusza machina.po zażywaniu neuroleptyku dziwnie się zachowywałam,uważam że te leki upośledzają

  11. Dominik on said:

    Gibek, jezeli czytasz ten komentarz – prosze, napisz na ten email – Dominkos1@gmail.com

    Naprawde dla mnie to bardzo wazne, mam nietypowy problem. Dziekuje z gory!

  12. Oskaritto on said:

    Otrzymywałem różne możliwe psychotropy w wielkich dawkach przez prawie rok, m. in. które pamiętam, to Zolafren, Abilify, Klozapol. Odstawiłem. Pojawiły się obiawy polekowe – moje ciało się trzęsie wraz z głową podczas chodu. Jak się pozbyć dyskinezy? Czy wysiłek fizyczny będzie rozwiązaniem? Proszę o odpowiedź.

  13. Czy po kuracji psychotropami mózg wraca do dawnej sprawności? One go uszkodziły, zakłóciły biochemię. Czy da się to naprawić?

    • A co Tobie jest, jak się objawia? Wyszukaj w google: „brak myśli, pustka w głowie psychiatria” i wyskoczy ci temat, gdzie duzo osob sie udziela i narzeka na psychotropy.

Odpowiedz na luki Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Powiadom mnie o odpowiedziach. Możesz też być powiadamiany bez konieczności komentowania.