„Niepełnosprytność” i deficyt umiejętności społecznych

Ileż to razy się widzi lub słyszy, jak wyśmiewane i wyzywane od czubków są osoby, które tak naprawdę mają deficyt umiejętności społecznych lub są „niepełnosprytne”

Na osiedlach, na wsiach, a ostatnio „w Internecie” funkcjonują osoby zwane „osiedlowymi pajacami”… Przykre jest, że ludzie często wykorzystują takie osoby, podpuszczają je, przez co pielęgnowane są nieodpowiednie zachowania prezentowane przez te osoby… Społeczeństwo jest okrutne i chce się pobawić drugim człowiekiem, gdy ten jest nieświadomy swojej gorzkiej roli błazna…
Więc młodzi ludzie podpuszczają „Zatańcz!”, „Zaśpiewaj”, „Wyjmij fiuta”… A głodna atencji i kontaktu interpersonalnego ofiara robi to, do czego jest podpuszczana i manipulowana…

W obecnej kulturze XXI wieku taka przykra zabawa drugim człowiekiem często przybiera formę wyśmiewania w Internecie, po opublikowaniu nagrania wideo…
Dla mnie jest to żałosne, ale mnie doświadczenie nauczyło szacunku do każdego i nieczynienia złośliwości dla zabawy. Myślę, że chyba należę do mniejszości w tej kwestii… Ale jakoś nie chcę komuś robić przykrości.

Nie jestem pewien jednak, czy osoby, o których myślę, mają lekki deficyt intelektualny, czy jest to tylko… deficyt umiejętności społecznych, odstawanie z innego powodu niż inteligencja – nie jestem pewien, bo łatwo jest ocenić błędnie, pochopnie, krzywdząco… Trzeba z tym uważać.

Nie chcę tu operować nazwiskami, ale chcę poruszyć sprawę słynnych ostatnio nagrań wideo z białostockim byłym kandydatem na prezydenta miasta, który stał się sławny na całą Polskę. Sława ta jest jednak tak naprawdę trochę przykra, bo choć temu człowiekowi mówią, że jest gwiazdą, politykiem i „zagłosujemy na Pana na pewno”, to myśli się o nim „jaaaki pajac”, „debil”, „powinni go leczyć w Choroszczy” (Choroszcz znana jest z tamtejszego psychiatryka…)…
Niestety ofiara została podpuszczona, wykorzystana, wmanipulowana w rolę, z której obecnie zna ją Polska…
Jak zwykle ma to miejsce – stoi z tym ktoś – tym razem jeden taki, który uczepiony jest już od lat… Totalna ciągła manipulacja „kukiełką”.

Podobnie jest z innymi „gwiazdami internetu”, a w domyśle „klaunami internetu”, oszukanymi, wprowadzonymi w błąd, że są „gwiazdami” (pojęcie „gwiazdor” nie jest równe pojęciu „znany z…”).
Podpuszczani coraz to dalej, brną w coraz większe oderwanie od rzeczywistości, niesieni swoimi marzeniami o byciu kimś…
Tylko, że upadek z tych obłoków na ziemię, może być bolesny lub nawet tragiczny…

Poprzez ten artykuł chciałbym zwrócić uwagę społeczeństwu, żeby wykazało się szacunkiem, odpowiedzialnością i powstrzymało się od wykorzystywania osób, które oszukać i wykorzystać można łatwo…

Uważam jednocześnie, że nieodpowiednie jest też wtrącanie takich słabszych do psychiatryków. Psychiatryk jest tylko więzieniem dla kogoś, kto odstaje. Psychiatrzy nie leczą, tylko szprycują psychotropami w celu chemicznej kontroli – żeby delikwent sobie grzecznie spał i był posłuszny jak roślinka, którą dowolnie można przestawiać…

I choć to, co zaproponuję wydaje się trochę utopijne, bo świat jest jaki jest, a jest brutalny, to pragnę zasugerować, aby społeczeństwo zdało sobie sprawę i przeciwdziałało wykorzystywaniu osób słabszych, mających deficyty… Uważam, że osoby te mogą z powodzeniem funkcjonować dobrze w społeczeństwie, pod warunkiem właściwego pozytywnego podejścia do nich i promowania właściwych zachowań.

Czy na pewno społeczeństwo potrzebuje wykorzystać i się pośmiać z czyjegoś nieszczęścia? We mnie taka postawa wywołuje obrzydzenie…

Dodaj na Wykop.pl: Share '„Niepełnosprytność” i deficyt umiejętności społecznych' on Wykop
Drukuj lub pobierz PDF: Share '„Niepełnosprytność” i deficyt umiejętności społecznych' on Print Friendly

5 comments on “„Niepełnosprytność” i deficyt umiejętności społecznych

  1. She_Wolf on said:

    Nie należysz do mniejszości, nie przesadzaj. Tak, poniżanie, naśmiewanie często mają miejsce np. w grupie, bo grupa działa „ogłupiająco”, jeden coś krzyknie, a reszta się dostosuje, żeby nie odstawać i robi coś głupiego, złego, czego w pojedynkę nigdy by nie zrobiła. Tak wielka jest potrzeba akceptacji, przynależności. Zdarzają się też po prostu osoby agresywne lub wyżywające się na innych, pozbawione empatii, wiadomo. W tym co napisałeś razi mnie określenie „niepełnosprytność”, nie jest to dowcipne, a poza tym nie ma takiego słowa. Podejrzewam, że chodziło o niepełnosprawność lub ułomność.

  2. She_Wolf on said:

    Chciałam jeszcze dodać, że wyśmiewanie i poniżanie w Internecie jest wręcz powszechne. Ludzie czują się bezkarni, takie złudzenie zapewnia im anonimowość. Odnoszę wręcz wrażenie, że niektórzy wchodzą na różne forum, żeby wyładować swoje frustracje, wyżyć się na obcych. Nienormalne staje się normą, a kultura i empatia bywają uznawane za słabość i coś, czego należy się wstydzić. Strach żyć na takim świecie

  3. Patka on said:

    Niestety, ale osoba pisząca ten artykuł należy do mniejszości. Osoby, które przez całe życie dostosowywały się do większości (a jest ich zdecydowana większość) nie są w stanie tego zauważyć niestety. Najwyraźniej nie rozumiesz, że ta większość to nie tylko sami agresorzy, ale również Ci co nie reagują. „Najgorsza jest obojętność tzw. dobrych ludzi”- taka postawa była szczególnie widoczna w czasie II wojny światowej. Gdyby wszyscy byli tacy dobrzy i wspaniali to obozy koncentracyjne nie byłyby możliwe. Czy możliwe byłoby wtedy, aby Niemcy robili takie złe rzeczy?
    Niestety, większość ludzi kieruje się po prostu źle pojętym własnym interesem- w dalszej perspektywie czasowej podcinają tak naprawdę gałąź na której sami siedzą. Bowiem następnym razem to oni mogą się stać obiektem słownej bądź fizycznej agresji.
    Postawy owe są doskonale widoczne u małych dzieci (wykluczanie kolegi bądź koleżanki z grupy bez wyraźnego powodu). W dorosłym życiu przybierają po prostu bardziej zawoalowane formy.

  4. Kotek on said:

    A możecie sobie sprawdzić jaki obciach na cały kraj Biel zrobił na Wykopie swojemu mało sprytnemu koledze Rolandowi,by stworzyć se pozór strasznie dobrej osoby?Nie wiem jak Wy,ale ja bym czegoś takiego temu biednemu Rolandowi nie mógł zrobić…

  5. Basia on said:

    Ciekawy artykul. W liceum czesto spotykalam sie z odtraceniem ze strony kolezanek po prostu dlatego, ze nie znaly mnie wczesniej- bylam „nowa”. Byl tez chlopiec niedoslyszacy i kazdy chcial byc jego kolega, zeby podsmiewac sie z niego. Tacy sa ludzie. Nie warto o nich zabiegac ani starac sie o ich przyjazn. Ja dopiero po wielu latach znalazlam kilku dobrych znajomych i naprawde kiedy pomysle wstecz, ze Ci „ludzie” sa teraz po uniwerystetach i sa „kims” to mnie mdli po prostu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Powiadom mnie o odpowiedziach. Możesz też być powiadamiany bez konieczności komentowania.