Metylofenidat

Metylofenidat

Nazwy handlowe:

  • Concerta
  • Ritalin
  • Medikinet

Stosowany przy diagnozie ADHD.
Ma odurzające właściwości, więc używany bywa do ćpania. W większych ilościach ma działanie euforyczne podobne do amfetaminy i kokainy. Sposób jego działania na organizm bardzo przypomina sposób działania kokainy. Można się od niego uzależnić psychicznie.

Informacja w Wikipedii: http://pl.wikipedia.org/wiki/Metylofenidat

Dodaj na Wykop.pl: Share 'Metylofenidat' on Wykop
Drukuj lub pobierz PDF: Share 'Metylofenidat' on Print Friendly

21 comments on “Metylofenidat

  1. powialo groza on said:

    podczas czytania tego powialo groza, zwlaszcza ten odnosmik do podobnego dzialania jak kokaina. Moje dziecko zazywa medikinet i jedyna rzecza jaka zauwazylam po wdrozeniu tego leku to poprawa.

    • Dawid Biel on said:

      Tylko pierwszych 5 krótkich zdań jest napisanych przeze mnie i są to raczej rzetelne informacje.
      Reszta opisu jest po prostu wikipedyjnym artykułem o metylofenidacie. Cóż taka jest prawda o tym psychotropie…

      Natomiast chciałbym się Pani zapytać: poprawa czego nastąpiła u Pani dziecka? Poprawa niewłaściwego zachowania? Poprawa nauki? Zażywanie psychotropów jest jakimś sposobem radzenia sobie z problemami, ale czy to najlepszy sposób? Czy podawała by Pani swojemu dziecku kokainę, żeby się lepiej uczyło i było bardziej skoncentrowane?

      W ogóle to czy zechciała by Pani opowiedzieć jakie trudności ma Pani ze swoim dzieckiem, ile ono ma lat oraz jak ono podchodzi do faktu, że Pani podaje mu psychotropy? Chyba nie tłumaczy mu Pani, że jest chore, bo przecież ADHD nie jest chorobą (odsyłam do ICD-10) tylko określeniem zachowania.

  2. dokladnie on said:

    Zgadzam sie ten artykul jest straszny, z drugiej jednak strony lekarze przepisuja te leki dzieciom. Dowiedzialem sie, ze z tej grupy to wlasnie medikinet jest lekiem nowszej generacji i jest bardzo pomocny w leczeniu tej przypadlosci.

    • Dawid Biel on said:

      Medikinet jest tak samo metylofenidatem jak Ritalin i Concerta, tylko pod kolejną nazwą handlową (inny producent).

      Mówisz „leczeniu tej przypadłości”, ale czy zachowanie się leczy? Czy zachowanie to choroba? Wszak nie ma dowodów na to że przyczyną w przypadku diagnozy „ADHD” jest nieprawidłowość neurologiczna. Zauważ, że dzieciom się nie wykonuje badań neurologicznych w celu sprawdzenia, czy dziecko ma czy nie ma „ADHD”, tylko diagnoza ta jest wystawiana na podstawie relacji o nieodpowiednim zachowaniu dziecka.

      Psychotropy takie jak m. in. metylofenidat nie rozwiązują problemów, nic nie wyleczają, tylko są sposobem na chemiczne „korygowanie” zachowania. To jest jakiś sposób, ale społeczeństwo powinno być świadome, że to tylko podawanie rodzaju zalegalizowanego narkotyku, a nie leczenie nierównowagi biochemicznej mózgu.

  3. Gibek on said:

    @Powialogrozą
    @dokladnie

    Jeśli wierzycie że zachowanie jest chorobą, to podawajcie swoim dzieciom i ten narkotyk. Na pewno kiedyś będą wam za to wdzięczne.
    A ja tam preferuję racjonalne podejście do życia. Choć nie ukrywam – Czasem żeby żeby się „dobrze zachować” i komuś w kufę nie przyp*przyć to se dymka musze zajarać. Z drugiej jednak strony cieszę się że odczówam emocje, nie tylko te przyjemne, ale też te które wyrażają mój negatywny stosunek do pewnych aspektów życia.

    • na pewno będą wdzięczne on said:

      Jak dziecko z ADHD będzie leczone metylofenidatem to uniknie odległych konsekwencji nieleczonego adhd czyli np uzależnień od alkoholu i substancji psychoaktywnych, depresji, samobójstwa, ryzykownych zachowań seksualnych, zaburzeń osobowości np typu borderline , z delikstniejszych plusów leczenia: dziecko nie będzie się czuło głupie, nagle okaze się , że jest w stanie miec wysokie wyniki w nauce ( oczywiście jeśli istotnie nie było głupie, gdyż jeśli głupie było to nawet metylofenidat nie poradzi :) ale nawet jak nie bedzie orlem to uczyc mu sie będzie lżej) . Jeśli biednego dziecka nie będziemy leczyc lekami to zafunduje nam zaburzenia zachowania, będzie agresywne, opozycyjne. Każdego wybór czy będzie leczyć dziecko. Dla zagorzałych fanów ,,nienarkotyzowania dziecka” ( metylodenidat tak naprawdę nie uzależnia ani na jotę) jest inny lek nienarkotyczny, działa nieco gorzej na objawy ale i tak daje radę i chroni dzieci przed skutkami ubocznymi adhd, Do osób, które twierdzą, że na Ich potomstwo metylofenidat nie działa albo jest gorzej jest kilka odpowiedzi: a) Dziecko ma za małą dawkę leki więc po prostu nie odczuwa korzyści- wtedy nie ma pogorszenia ale porpawy też nie b) Rodzice są nieudolni wychowawczo ( metylofenidat nie przypomni dziecku o odrobieniu lekcji nie przypilnuje ani nie wyznaczy dziecku czasu przerwy od pracy to zadanie rodzicow nie tabletki) c) Dziecko niekoniecznie ma adhd i nie może się skupić na pracy z powodu adhd, być może jest po prostu mało zdolne lub nawet niepełnosprawne umysłowo i w szkole ma zbyt wysoki poziom nauczania do swoich możliwości

      • Gibek on said:

        Współczuję dzieciom, które przyszły na świat w rodzinach gdzie „zachowanie” dziecka jest ważniejsze od jego zdrowia.
        Metylfenidat i inne quasi narkotyki nie leczą żadnych nieprawidłowości w mózgu czy OUN. Schemat nieakceptowanych zachowań określany przez psychiatryczną sektę jako ADHD nie jest chorobą, bo zachowanie to nie choroba. Ja nie będę uszkadzał swojemu dziecku połączeń międzyneuronalnych w mózgu jakimiś quasi-narkotykami, nawet jeśli jego zachowanie będzie do tego stopnia skandaliczne, że wręcz kryminogenne. Po prostu – Nie będę uszkadzał mózgu własnemu dziecku. Tyle.
        Co do poziomu IQ to metylfenidat i inne środki tego typu obniżają jego poziom.

        • Gibek on said:

          Cytuję:
          „Jak dziecko z ADHD będzie leczone metylofenidatem to uniknie odległych konsekwencji nieleczonego adhd czyli np uzależnień od alkoholu i substancji psychoaktywnych, depresji, samobójstwa, ryzykownych zachowań seksualnych, zaburzeń osobowości np typu borderline”

          Statystyki dowodzą czegoś zupełnie innego.
          Dzieci od małego trute psychotropami nie rozwijają się prawidłowo. Narkotyk który na początku zdaje się poprawiać dziecku humor po pewnym czasie zaczyna indukować stany depresyjne. O ile dzieci którym oszczędzono psychiatrycznych trucizn z biegiem czasu dorośleją, wyrastają z dysfunkcyjnych zachowań, te na psychotropach rozwijają się jakby wolniej. Zazwyczaj do końca życia pozostają z etykietą „psychiatryczny: oficjalny ADHD”. Często do końca życia biorą psychotropy, bo przez lata przyjmowany metylfenidat spowodował u nich takie spustoszenie w synapsach OUN że mają chroniczne depresje lub inne problemy typowe dla osób żyjących przez dłuższy czas na dragach.
          Co by nie powiedzieć, dzieci dorastające na trzeźwo kończą lepiej niż te odurzane psychotropami.
          Wspomnę jeszcze o postawie niektórych opiekunów, którzy nie rozmawiają ze swoimi dziećmi, nie okazują im miłości, nie poświęcają im czasu. Posyłają dziecko do szkoły i myślą że sam fakt chodzenia do szkoły zmotywuje im dziecko do nauki. A czy tłumaczą dziecku po co wogóle trzeba się uczyć? No właśnie. Jeżeli rodzic rozmawia z dzieckiem na zasadzie: „nie, bo nie”, albo „bo tak i już” To niech się nie dziwi że dziecko to sabotuje.
          Dziecko nie jest niewolnikiem rodziców, choć nierzadko rodzice traktują swoje dzieci jak niewolników. A później się dziwią że dzieci są „opozycyjno – buntownicze” albo że nie mogą skupić uwagi. Zapomniał wół jak cielęciem był.

          https://www_youtube_com/watch?v=C86Po9B8DkQ&feature=youtu_be

          w adresie url kropki zastąpiłem znakiem _, aby możliwe było jego opublikowanie jako odnośnika.

  4. IWONA on said:

    WITAM.MOJ 12-LETNI SYN MA PRZEPISANA CONCERTE ALE MAM POWAZNE OBAWY JESLI CHODZI O TEN LEK.LEKARZ PSYCHIATRA OSTRZEGL MNIE PRZED BRAKIEM APETYU PODCZAS BRANIA TEGO LEKU CO JUZ MNIE NIEPOKOI PONIEWAZ SYN JEST BARDZO SZCZUPLYM DZIECKIEM,ALE NAJGORSZY JEST FAKT ZE TEN LEK OBCIAZA TEZ SERCE A TO JUZ JEST POWAZNY POWÓD BY SIE ZASTANOWIC NAD PODAWANIEM TEGO LEKU DZIECIOM.DZIWI MNIE TO ZE NIKT TU O TYM NIE WSPOMNIAŁ.NIE CHCE DZIECKU FUNDOWAC ZAWALU W MLODYM WIEKU ALBO JESZCZE NIE WIADOMO JAKICH SCHORZEN.DODAM ZE SYN BARDZO DOBRZE GRA W NOGE I TAKIE SKUTKI UBOCZNE MOGA SPOWODOWAC ZAKONCZENIE KARIERY PRZED CZASEM.SAMA JUZ WYCHODZE Z SIEBIE BO NIE WIEM JAK POMOC DZIECKU I JAK TO WYTRZYMAC ALE WCISKANIE DZIECKU TAKIEGO LEKU KTÓRY MOZE BARDZIEJ ZASZKODZIC NIZ POMOC TO NALEZY SIE NAD TYM POWAZNIE ZASTANOWIC.NIKT NIE ZASTANAWIA SIE NAD TYM CO BEDZIE GDY TRZEBA BEDZIE PO DŁUZSZYM CZASIE ZAKONCZYC PODAWANIE LEKU I CO WTEDY SIE Z DZIECKIEM BEDZIE DZIAŁO?NIE WIERZE ZE NIE POWODUJE ON UZALEZNIENIA SKORO TYLKO KIEDY KONCZY SIE DZIAŁĄNIE TEGO LEKU CZYLI WIECZOREM TO WZRASTA W WIEKSZOSCI PRZYPADKOW POBUDZENIE I AGRESJA????ALE TO PIKUS W PORÓWNANIU DO NISZCZENIA ZDROWYM DZIECIOM ZDROWYCH SERDUSZEK!!!!!!!POZDRAWIAM;-)

  5. IWONA on said:

    SAMA JESTEM MAMA TAKIEGO NIESFORNEGO DZIECKA I CZASAMI MAM DOSC SERDECZNIE SKARG I UWAG POD ADRESEM SWOJEGO DZIECKA BO TO JEST BARDZO NIE MIŁE I PRZYKRE ALE NADE WSZYSTKO GO KOCHAM I NIGDY NIE WYBACZYŁABYM SOBIE GDYBY TYLKO I WYŁACZNIE DLA SWIETEGO SPOKOJU W DOMU I W SZKOLE DLA NAUCZYCIELI ZROBIC DZIECKU TAK STRASZNA KRZYWDE I PODAWAĆ TAK BARDZO NIEBEZPIECZNY DLA ZDROWIA LEK.NALEZY SIE BARDZO POWAZNIE ZASTANOWIC ZANIM PODAMY GO SWOJEMU DZIECKU!!!!!W KONCU TO SA NASZE DZIECI.ZROBIA TO CO MY IM KAZEMY ALE JAK WYSOKA CENE ZA TO ZAPLACA?????
    TO NIE ICH WINA ZE TAKIE SA A MY MOZEMY IM POMOC ALE NIE KONIECZNIE W TAKI SPOSÓB NA SKRÓTY PODAJAC TAKIE TABLETKI KTÓRE PO DŁUZSZYM STOSOWANIU ROBIA WODE Z MÓZGU I NA PRZYSZLOSC FUNDUJA BRANIE TAKICH LEKÓW BO JUZ NIE BEDA POTRAFILI BEZ NICH FUNKCJONOWAĆ.BO TO JEST NIC INNEGO JAK TYLKO NARKOTYK.JA CZYM WIECEJ CZYTAM O TYM WSZYSTKIM TYM BARDZIEJ SIE UTWIERDZAM W TYM ZE MOJA DECYZJA POWINNA BYC OCZYWISTA I NIE ZGODZE SIE NA PODAWANIA TEGO LEKU DZIECKU.LEKARZOM JEST ŁATWO WYPISAC LEK,NAUCZYCIELOM W SZKOLE TEZ ŁATWO JEST DECYDOWAC CO DLA DZIECKA JEST NAJLEPSZE BO CHCA MIEC TAKIE JEDNO ADHD Z GŁOWY ALE CIEKAWE JAKA DECYZJE BY PODJELI GDYBY TO DOTYCZYŁO ICH DZIECI?????
    WIERZE ZE SA INNE SPOSOBY NIZ PODAWANIE WŁASNIE TAKIEJ CHEMII JAK CONCERTA ITP…….
    SYN OTRZYMUJE LEK A WŁASCIWIE SUPLEMENT POD NAZWA „EYE Q”
    PRZEPISANY PRZEZ NEUROLOGA DZIECECEGO JEST W 100 BEZPIECZNY ALE TEZ DROGI.ALE SPRÓBUJE TEGO LEKU I BEDE CZEKAC NA EFEKT.ODEZWE SIE ZA KILKA TYG I DAM ZNAC JAK SYN SIE CZUJE.WARTO SPRÓBOWAC W KONCU TO SA NASZE DZIECI.I NIKT NIE MOWIŁ ZE BEDZIE LEKKO PRZEJSC Z NIMI PRZEZ TO I TAK TRUDNE I CIEZKIE ZYCIE.POZDRAWIAM WSZYSTKICH RODZICÓW I DZIECI;-)))

  6. regal on said:

    Ale jak się kobieto chcesz wypowiadać w internecie to wyłącz Caps Locka!

  7. regal on said:

    Bo ciężko się to czyta. To tak jakbyś się darła na cały głos zamiast kulturalnie przedstawić swoje zdanie. Tak to już się przyjęło i dostosuj się do tego jak chcesz być poważnie traktowana.

  8. IWONA on said:

    Nie bede tutaj komentowac tego co Panu przeszkadza.Byc moze chce dobitnie opisac poruszony tutaj problem.Nie sadze zeby to co pisze i jak pisze decydowało o tym ze jestem bardziej czy mniej kulturalna od innych uczestników w tym temacie.Nie pisze bzdur tylko rzeczy z zycia wziete a kwestia powaznego traktowania tematu to juz RZECZ GUSTU!!!!Pzdr

  9. leczony on said:

    Widze ze sami specjalisci sie wypowiadaja. Sam ten lek bralem i mam ADHD i bylem leczony w wieku 18 lat dopiero. Jakos zdalem szkole ale przerwalem leczenie bo lekarza musialbym i tak zmienic na lekarza dla doroslych a do tego lekarz powiedzial ze „adhd przemija”. Obecnie skonczylem 24 lata i nie jestem w stanie skonczyc jednej czynnosci w swoim zyciu. Wszystko wydaje sie byc superskomplikowane a takie nie bylo gdy przyjmowalem ten lek. Najprostsze czynnosci moj umysl rozbija na czynniki pierwsze i analizuje do momentu az w koncu sam juz nie wiem co mialem zrobic. W momencie gdy mam sobie zrobic sniadanie zaczynam sie zastanawiac z czego jest wyprodukowany chleb a pozniej jakich barwnikow dodano a pozniej ktore sa szkodliwe i jak sie je produkuje. Dlaczego nie wolno ich zastapic czyms innym. Generalnie nie da sie normalnie funkcjonowac. 24 lata i jeszcze nie osiagnalem nic mimo ze mam wiele rozpoczetych projektow a poziom inteligencji pozwala mi bez trudu rozumiec wszystkie zagadnienia techniczne i fizyczne jak przykaldowo fizyka kwantowa. Liczby zespolone to bylo cos co po prostu wytlumaczylo mi czesc moich domnieman na temat matematyki i tego dlaczego nie mozna pierwiastkowac liczb ujemnych.

    Czy lek jest niebezpieczny? Jest cholernie niebezpieczny dlatego przepisuje go lekarz SPECJALISTA. Sam bym bal sie go zarzywac na wlasna reke. Wiem natomiast ze nie zmienia on osobowosci ani charakteru. Nie wycisza tez czlowieka. Po prostu zapewnia mu spokoj psychiczny a co za tym idzie jego reakcje sa mniej paniczne niz wczesniej. Koncentracja? Tak na parwde jest to bujda. Lek pozwala odciac z glowy mysli ktore przeszkadzaja. Dzieki niemu nie musze zastanawiac sie z czego jest wyprodukowany chleb. Mysli w przypadku ludzi z ADHD mnoza sie samoistnie. Nie trzeba nad nimi sie zastanawiac. To jak powstawanie snu w czasie spania. Lek w moim przypadku jest jedynym ratunkiem do normalnego zycia bo obecnie nie jestem w stanie nic zrobic. Terapie zaczne na dniach po 5 latach przerwy jak tylko z lekarzem sie zobacze za miesiac.

    • Dawid Biel on said:

      Masz rację, że nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, ponieważ ani nigdy nie zażywałem metylofenidatu, ani nie miałem diagnozy ADHD, ani w sumie to nie znam osobiście osób z tą diagnozą. Więc nie aspiruję do „alfy i omegi” w tej dziedzinie. Doceniam Twoje świadectwo. Jednak pozwól, że podzielę się moimi przemyśleniami:

      Jak na osobę, która „nic nie jest w stanie zrobić”, to bardzo składnie wyraziłeś co miałeś do przekazania.
      Myślę, że wiele osób z diagnozami psychiatrycznymi winę za określony stan rzeczy zrzuca na „chorobę psychiczną” (jak sami to określają) i takie zrzucanie winy jest wygodne, bo łatwo tłumaczy każdy problem, zamiast zrozumienia prawdziwych zależności psychologicznych.
      Co Ty sądzisz, że opisane przez Ciebie symptomy to tylko Ty i osoby „z ADHD” mają? Otóż nie jest tak. Takie rzeczy, jak opisałeś, miewa wiele osób. Nazwać to też można natręctwami, bo człowiek zamiast się koncentrować na ogóle danej czynności, to czasem zbytnio wpada w szczegóły, przez co nie może dokończyć danej czynności. Myślisz, że to „ADHD”? Równie dobrze psychiatra by to mógł nazwać natręctwami, albo nawet „schizofrenią”, bo psychiatria wprowadza setki etykietek na problemy, które mają ze sobą wiele wspólnego… Jakieś takie perturbacje życiowe i następstwa natury psychologicznej.

      Natomiast jeśli uważasz, że metylofenidat Ci pomaga, to nie bronię Ci go zażywać. Odezwij się za jakiś czas, aby zrelacjonować, czy z pomocą chemii psychoaktywnej udało Ci się osiągnąć w końcu „coś” w Twoim życiu.

  10. Czy mógłby mi ktoś doradzić czy można stosować Medikinet z Eye q jednocześnie?

  11. xpek on said:

    DO kolegi leczony. Piszesz że lek jest niebezpieczny dlatego bedziesz zazywal pod okiem specjalisty. Ale jesli przyjmujesz lek z zalecenia lekarza to czy wtedy ten lek staje sie jakimś innym lekiem mniej szkodliwym niż jakby przyjmowac „na wlasna reke”? Otóż nie. Lekarz możę ewentualnie ustalić dawkowanie. Ale to niezmianie faktuze przyjmuje sie nadal ta sama substancję.

  12. Ludzie zastanówcie się co robicie? nie podawajcie tego narkotyku swoim dzieciom lepiej wyślijcie ich na karate, piłkę lub rower. Narkotyki to żadne leki!!! Opamiętajcie się !!! Póki nie będzie za późno.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Powiadom mnie o odpowiedziach. Możesz też być powiadamiany bez konieczności komentowania.