Co zrobić, gdy osoba jest agresywna/łamie prawo

Jako że ja na tej stronie krytykuję psychiatryczne metody, propaguję poszanowanie wolności, jestem przeciwny zamykaniu ludzi w psychiatrykach, to czasem ludzie zadają mi pytania:

  • Co robić, gdy osoba jest agresywna? Jak sobie poradzić bez uspokojenia jej psychotropami, jak sobie poradzić bez zamknięcia w psychiatryku?”
  • Co zrobić, gdy osoba w inny sposób łamie prawo – np. gdy osoba narusza zasady współżycia społecznego w bloku poprzez urządzenie sobie w mieszkaniu śmietniska do granic możliwości, że aż cuchnie i dosłownie rozłażą się prusaki?”

Jak sobie radzić bez psychiatrii w takich przypadkach?

Moja odpowiedź jest prosta:

Rozwiązanie w przypadku osoby agresywnej, czy w inny sposób naruszającej prawo, to wymiar sprawiedliwości – od tego jest wymiar sprawiedliwości, od tego jest policja, straż miejska, prokuratura, sądy. Te instytucje powinny działać szybko i skutecznie, sprawiedliwie.

Proszę zwróć uwagę, że kara z rąk wymiaru sprawiedliwości może człowieka czegoś nauczyć (mandat, albo przesiedzenie nawet paru dni w areszcie lub więzieniu), natomiast psychiatria poda chemiczne ogłupiacze od których można się uzależnić, może się gorzej „poprzestawiać w głowie”, a przede wszystkim można dostać etykietkę obłąkanego, przez co to sprawi, że osoba będzie się czuła jak podczłowiek, a na dodatek jak wariat, który z racji swojej psychicznej „choroby”, ma prawo do dziwnego zachowania i nie może się zmienić, bo „choroba ta jest nieuleczalna”.

Poza tym uważam, że powinno się do problemów podchodzić mediacyjnie i terapeutycznie i tutaj widzę ważną rolę instytucji pomocy społecznej i mediatorów. Chodzi o to, żeby starać się znaleźć rozwiązanie konfliktu, dążyć do porozumienia, a w przypadku łamania prawa: w sposób asertywny i z szacunkiem dać znać osobie łamiącej prawo o konsekwencjach jakie za to grożą.

Tymczasem niestety ostatnimi czasy obserwuję dużo przykładów na psychiatryzację przestępstw… Czy to jest dobra tendencja? Na pewno dobra dla psychiatrów i firm farmaceutycznych, ale śmiem wątpić czy to jest najlepsze rozwiązanie dla społeczeństwa ogólnie i dla samych poddanych przymusowemu chemicznemu zatruwaniu mózgu…
Bo po co udawać, że to choroba? Przecież nie ma dowodów na hipotezę jakoby przyczyną przestępstwa była nierównowaga chemiczna w mózgu…

Masz inne zdanie? Chętnie się z nim zapoznam. Podyskutujmy. Skomentuj lub spotkajmy się na forum.

Dodaj na Wykop.pl: Share 'Co zrobić, gdy osoba jest agresywna/łamie prawo' on Wykop
Drukuj lub pobierz PDF: Share 'Co zrobić, gdy osoba jest agresywna/łamie prawo' on Print Friendly

One comment on “Co zrobić, gdy osoba jest agresywna/łamie prawo

  1. regal23 on said:

    „Rozwiązanie w przypadku osoby agresywnej, czy w inny sposób naruszającej prawo, to wymiar sprawiedliwości – od tego jest wymiar sprawiedliwości, od tego jest policja, straż miejska, prokuratura, sądy. Te instytucje powinny działać szybko i skutecznie, sprawiedliwie.”

    A gdzie są te instytucje kiedy w „szpitalach” psychiatrycznych łamany jest codziennie
    art. 3 Europejskiej konwencji praw człowieka czyli poniżanie i tortury , art. 189 K.k. czyli pozbawianie wolności ze szczególnym udręczeniem oraz Art. 58 ustawy o przeciwdziałaniu narkomani czyli faszerowanie psychotropami?

    Psychiatrzy są ponad prawem. Według ich kaprysu i widzimisię sądy wypuszczają morderców nawet po niecałym roku aresztu a z drugiej strony często dożywotnio internują „uciążliwych” dla rodziny staruszków lub lekko upośledzonych umysłowo- no ale wiadomo przecież że tacy do „zdrowia” już nie powrócą a odstrzelić nie można nawet za ich zgodą gdyby zechcieli skrócić serwowane im codziennie męczarnie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Powiadom mnie o odpowiedziach. Możesz też być powiadamiany bez konieczności komentowania.