Nic się nie chce, brak motywacji do życia.

ZmęczonyCzasem tak w życiu się układa, że brak tej motywacji, brak napędu do życia… bo brakuje nam czegoś, co by tą motywację dało.

Młodym ludziom często po prostu brakuje partnerstwa, miłości, która dała by tą „przystań na oceanie życia”, nadała by kształt i sens naszej egzystencji i zmaganiom z problemami.

Starszym ludziom doskwiera samotność i poczucie nieprzydatności nikomu do niczego.

To normalne, że człowiek wpada w apatię w takich okolicznościach, ponieważ nie ma zaspokojonej naturalnej, biologicznej potrzeby. Nie realizuje swojej biologicznej funkcji i podświadomość odpowiednio na to reaguje…

ŁabędzieTak wiele zależy od miłości… Miłość potrafi tak wiele zmienić, dać wielką motywację do czegoś, na co nie było by siły bez miłości.
Kto nie zaznał miłości, ten może nie znać tego uczucia możliwości „przenoszenia gór”… I miłość może wygładzić nasze życie, jak żelazko prasuje koszulę. Nawet Liroy śpiewał w jednym z jego utworów słowa: „[...] każdy na nią czeka, jak na stacji stoi, wypatruje, skąd nadjedzie pociąg, który wszystko wyprostuje” – i nie miał on tu na myśli PKP…

Jak sobie z tym radzić?

Wycieczka rowerowaPo prostu znaleźć grupę, która Cię zaakceptuje. Wykorzystać zdobycze dzisiejszej technologii i możliwości błyskawicznej komunikacji. Nie zamykać się na ludzi, nie oceniać z góry i pochopnie, bo np. ktoś do kogo możemy być uprzedzeni, albo ktoś niepozorny z wyglądu, może okazać się się fajnym przyjacielem i nie tylko. Może to być znacznie lepsze niż samotność…

Myślę, że ludzie w podobnych sytuacjach życiowych, lepiej się rozumieją, lepiej się akceptują nawzajem, dogadują. Dlatego m. in. mam nadzieję na stworzenie na tej stronie okazji do stworzenia społeczności i poznania się nawzajem.

FitnessPoza tym skuteczna jest aktywność fizyczna, bo daje poczucie dumy z siebie. Ja lubię ostrą aktywność fizyczną taką jak np. bieganie, ale najlepiej to robić w towarzystwie, bo wtedy jest to duuużo przyjemniejsze. Umawiać się na wspólną aktywność fizyczną można przez Internet – np. korzystając działu „sport / taniec / partnerzy do gry” w serwisie www.Gumtree.pl
Polecam też chodzenie na siłownię i fitness. Oprócz wspólnych ćwiczeń można w takich miejscach też kogoś poznać i wspólnie ćwiczyć.

Wspomnę o jeszcze jednym mechanizmie psychicznym, który powoduje, że człowiek nic nie robi, zamiast zrobić cokolwiek: Boimy się o to, że efekt naszych działań może nie spełnić standardów lub nie mieć szans na bycie zauważonym. Pogrążamy się w zastanawianiu się nad tym, analizie potencjalnych różnych sytuacji, ale to tylko wyobrażenia w naszych głowach i spędzamy czas na tych wyobrażeniach, zamiast działać – zrobić cokolwiek.
Zamiast tego zalecana się przestać myśleć za dużo i w to miejsce po prostu zrobić to, na co nas stać. Nie przejmować się, że być może nie będziemy najlepsi, ale ten krok – to działanie – sprawia, że jesteśmy coraz lepsi w tym, co robimy i daje większą szansę na powodzenie, niż niezrobienie niczego.
Oto wideo na ten temat:

A oto co internetowa gwiazda – „Były Żołnierz PRL” mówi o motywacji:

Wiesz – ja nie jestem wyrocznią i nie mam prawidłowej odpowiedzi na pytanie „Jak żyć”. My ludzie, jak żyjemy to borykamy się z problemami życia. Każdy z nas chce żyć jak najlepiej, każdy pragnie szczęścia, każdy kombinuje. Ty też musisz. I musisz sam szukać najlepszych szans dla siebie. Nie oczekuj, że dam Ci gotowe rozwiązanie i zrobię coś za Ciebie. Musisz ciężko pracować sam, aby coś osiągnąć. Jak mówi Robert Borneika: „Nie ma opierdalania się!” :)

Jeśli TY czytelniku masz jakieś dobre porady, to możesz się nimi podzielić poniżej (napisz komentarz):

Dodaj na Wykop.pl: Share 'Nic się nie chce, brak motywacji do życia.' on Wykop
Drukuj lub pobierz PDF: Share 'Nic się nie chce, brak motywacji do życia.' on Print Friendly

140 comments on “Nic się nie chce, brak motywacji do życia.

  1. polska arek on said:

    Nie wazne jak jest zle, poki nadzieja jest w nas i mysli te , to damy rade:) Jest ciezko , widocznie taka mamy role i droge do przejscia. Razem ja przejdziemy. Nie ma mocy ktora mogla by odebrac nam nadzieje, nie raz uronilem lzy przez ludzi ktorzy za pomnieli o czlowieczenstwie-je.ac ich! Sa inni, tych zlych trzeba wyrzucic z zycia. Przestac otaczac sie byle kim, zmienic pora. Szkoda zycia na cholote ograniczona i slepa, niepotrafiaca wyjsc z g..wna w ktorym stoja.

  2. macko on said:

    Wiecie ze w pl kilkaset os rocznie popelnia samobojstwo? Wl moze nawet wiecej. Nie spr dokladnie. Czemu tak jest ze gdy ktos wspomina o tym ze nie chce zyc , to reszta to ignoruje . Twierdzac ze to nie mozliwe, ze to nie spotka ich itd czemu ludzie sa slepi i nie pomagaja. I CZEMY WIELU DOPROWADZA INNYCH DO TAKICH DZIALAN!!?

  3. Darek0106 on said:

    Ogólna ignorancja i nieliczenie się z człowiekiem. Każdy myśli o swojej własnej dupie.

  4. smutne on said:

    na wsiach jest jeszcze gorzej, bandy sie tworza , jakies niedorobione i ograniczone umyslowo grupki, radykalni katolicy, tempe poglady i zamkniecie na wszystko, nawet chlory czesto maja wiecej do powiedzenia niz normalny czlowiek, taka jest wioska jedna w gmryki, smutne to wszytko, pewnie takich miejcowosci jet wiecej gdzie ludzie sa zamknieci na fakty i traktuja kazda prawde z czyichs ust jak zlo i cos nieprawdziwego

  5. radzio on said:

    mnie np oststnio wykanczaja znajomi i bliscy, krzywdza od kilku lat, tez jest ciezko

  6. opos on said:

    problemem jest zawsze brak zrozumienia, ludzie sie zamykaja na problemy innych

  7. mariola800 on said:

    jestem samotna dzieci prawie duze nie mam pracy wszystko odbija sie na mnie rodzice zli na mnie bo wszystko tuszuje ojciec nie wie o niczym co moja corka wyprawia a mnie to wszystko boli

    • przypadkiem wszedlem na ta strone,poczytalem kilka wypowiedzi i zatrzymalem sie na Twoim. Doskonale rozumie co czujesz….podobnie jest ze mna. Niby wszystko w porzadku rodzina,dzieci ,a jednak cos nie gra. Nie dziala jeden malenki trybik ,ktory powoduje ,ze inne czesci nie pracuja jak trzeba. Czasami zastanawiam sie nad calym tym sensem…. wstajesz rano i co? zastanawiam sie…Powiem Ci ,ze najgorsze jest to ze inni nie zabardzo Cie rozumieja, a moze jedno mile slowo otuchy pozwoliloby przetrwac nastepny dzien. Dla mnie najgorsze jest ,ze nie mam komu tego wszystkiego powiedziec ,poprostu pogadac.
      Rozpisalem sie przepraszam nie chce Cie zanudzac .Pozdrawiam M

      • Darek0106 on said:

        Takie coś czuję właśnie ja sam.

        • Slowo otuchy,cos czego mi brakuje. Moim zdaniem rodzina nie powinna byc slepa na cierpienie kogos bliskiego, by przypodobac sie innym-ale czy to ma sens skoro ci inni rania w jakis sposob czlonkow rodziny…. blsdne kolo

      • sisi on said:

        Zaglądam od czasu do., na tę stronę,mam deficyt szczerej rozmowy z kimś kto zmaga się z problemem egzystencji lub potrafi z innej perspektywy ocenić, poradzić a może dostrzec to ,czego się nie widzi??

        • Czesc Sisi
          Deficyt szczerej rozmowy ,to chyba glowny powod problemow ze soba. Bez slow jestem w stanie Cie zrozumiec tylko pytanie dlaczego ja ,a nie ktos najblizszy??? Smieszne a zarazem smutne jest ,ze osoby podobne do Ciebie do mnie musza szukac pomocy na zewnatrz!!

  8. mr m pow cos wiecej on said:

    Mr m opow cos wiecej, mozesz pisac do woli, rozwin mysl

  9. Della on said:

    Wszystko to wiem,wszystko to znam,bo mam tą cholerną depresję kolejny rok.Nadziei nie mam żadnej na przyszłość,nie mam celu,motywacji,chęci,nie nadaję się do tego życia,taką mam słabą psychikę,b.się wszystkim przejmuję,biorę sobie do serca i nie umiem zmienić.Leczę się farmakologicznie i u psychologa.Nie chcę ćwiczyć,bo po co?Poczuję się lepiej?Będę z siebie dumna?Ale ja nie mama żadnej motywacji,by się za coś wziąć,mam to gdzieś,nie obchodzi mnie.Strasznie ciężko jest mi zyć,czuję do siebie ogromną nienawiść.Każdy dzień to męzarnia,bo nic nie sprawia mi szczerej radości,czy chociażby zadowolenia.

    • Czuję się prawie tak samo jak ty nie chce mi się chodzić do pracy sprzątać , kiedyś uwielbiałam czytać książki teraz nie umiem się skupić mam ulubione seriale nie oglądam po prostu przestało mnie wszystko interesować.Wydaje mi się że to się zaczęło kiedy straciłam pracę którą lubiłam niewiem już co myśleć , nie mam z kim pogadać….

  10. arek on said:

    do: Della on 19 marca 2015 at 22:07 – moze chcesz porozmawiac?

    • Della on said:

      Dziękuję,Arku,za pomoc,bowiem zaproponowałeś rozmowę.Chętnie pogadam,wymienię się doświadczeniem w kwestii tej choroby.Jeśli o mnie chodzi,mam wsparcie rodziny,nie jestem głupia(podobno nawet inteligentna i mądra),wyglądam nieżle,dbam o siebie,ale co z tego?|Mam wiele zainteresowań,ale tylko teoretycznie,bowiem niczego nie stosuję w praktyce,to,co mnie zachwyca,np.natura,jest ulotne.Życie jest takie ulotne,puste,beznadziejne.Nic nie ma sensu.Przepraszam za to narzekactwo i czarny klimat,który tu wprowadzam,ale mam chęć gdzieś to jeszcze wyrzucić.Uwierzycie,że ludzie uważają mnie za wesołą,uśmiechniętą osobę?T

  11. jacek on said:

    chyba najciezej zyje sie na zacofanych wioskach , gdzie inne zdanie oznacza wykluczeni , szykanowanie i oszczerstwa pod osoba ktora odwaza sie cos powiedziec. czemu mnie krzywdza za to ze potrafie otwarcie rozmawiac, mam otwarty umysl….???????????????? czemu doprowadzaja mnie znajomi do mysli samobojczych???????????????????????

    • izunia74 on said:

      jestem tutaj po raz pierwszy.Chciałam 2 razy popełnić samobójstwo przez męża.Chciał mnie zostawić a ja nie potrafiłam sama dać sobie rady…Po drugiej próbie trafiłam na 5 tyg do szpitala psychiatrycznego.Bardzo dużo mi pomógł ten pobyt.Teraz jestem po pierwszej sprawie rozwodowej.Wyprowadzilam się z synem z mieszkania.Daje radę.Tęsknię za mężem ale po woli zaczynam mu dziękować bo zaczynam mieć normalne spokojne życie

      • gruszka on said:

        Nie ma sensu odbierac sobie zycia przez buraka ktory na ciebie nie zasluguje. Jestes napewno wartosciowa, oddana i wspaniala kobieta, ktora znajdzie w koncu tego wlasciwego partnera. Ktory odwdzieczy sie goracym i prawdziwym uczuciem. A ile masz lat?

        • izunia74 on said:

          mam 40 lat i syna który ma 9 lat.Wiem ze dla niego musze byc silna i bede.

  12. stacho on said:

    Jesli wydaje wam sie ze osoby chodzace do kosciola sa lepszymi ludzmi, to powiem wam ze nie. Nie staja sie lepszymi ludzmi bo czesto udaja, jesli bedziecie udawac auto-to nie znaczy ze sie nim staliscie. Pozdrawiam zaklamancow i mochery koscielne ktore krzywdza ludzi

  13. Już dawno straciłam sens życia, już nie wiem co to jest miłość i zaufanie, nie mam pracy a moje życie towarzyskie po prostu nie istnieje. Jednym słowem beznadzieja

  14. Codziennie zadaje sobie pytanie ile jeszcze będę się męczyć na tym świecie, bo niby po co mi takie życie. Nikomu nie jestem potrzebna

    • izunia74 on said:

      Masz dzieci?Ila masz lat?

      • 24 lat sama samiuteńka

        • izunia74 on said:

          jesteś taka młoda..szkoda życia na narzekania.Mi też było cięzko wyprowadzić się od męża, zacząć od nowa.Nie mam za wiele ale mam syna.Na razie chcę być sama ale może pooznam kogoś komu zaufam i bedzie inny niż mój mąż.Jestem gruba i jestem brzydka.Nie mam w sobie tyle samozaparcia żeby to zmienić ale może…trzeba wierzyć

  15. Chyba każdy ma skłonności do narzekania, wiadomo każdy ma swoje problemy. Moim jest to że za szybko się poddaje i zamykam się w swojej skorupie, chciałabym to zmienić odnaleźć siebie by było jak dawniej eh… Mam nadzieje że kiedyś i do nas szczęście się uśmiechnie;) A nad wyglądem możesz popracować dla samej siebie

  16. 26 lat on said:

    ja juz 2 raz mysle o samobojstwie, zmeczony jestem tym wzystkim, otoczeniem, brakiem oparcia w rodzinie…. dno

    • no to jesteśmy w tej samej sytuacji

      • izunia74 on said:

        ja 2 razy chciałam popelnić samobójstwo i nic.Nic tym nie osiągnełam.Ostatni raz od swojej mamy usłyszałam że słabo próbuje.Pamietaj że nas zabraknie a życie innych bedzie się toczyć dalej.Wszyscy szybko o nas zapomną.Idż do psychologa to pomaga ale musisz mowić prawdę i to co czujesz.

  17. aż tak zdesperowana to nie jestem, co mi da psycholog czy psychiatra…wysłucha przepisze leki (być może) i na tym koniec, jestem po prostu samotna

    • izunia74 on said:

      ja do psychologa chodzilam 2 razy w tygodniu przez pól roku.Trochę pomogło.Samo to że się komuś wygadasz..Jesteś młoda, łatwo poznajesz ludzi, zapisz się na aerobik..

  18. Dorota on said:

    Wszystkim polecam film na you tube Sekret prawo przyciągania oraz książkę Rhonda Byrne pt Sekret.

  19. słyszałam dużo negatywnych opinii że ten sekret tylko pranie mózgu ludziom robi…trzeba po prosu mieć jakieś cele w życiu, mieć swoje zasady

  20. mi brak motywacji, sensu zycia…. pewnosc siebie utracilem jaki czas temu, chyba to sie dzialo stopniowo, z wygadanej osoby talem iue markotny, tlamzony, wygryzany,…. czlowiek sie meczy tym wzytkim, a rodzina???????-nie pomagan nie slucha . a nawet jeli slucha to olewa udajac ze jest wszystko ok… a potem po fakcie jak zwykle wychodxzi ze mi bylo zle………..

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Powiadom mnie o odpowiedziach. Możesz też być powiadamiany bez konieczności komentowania.